Sprawa trafiła na wokandę po wydarzeniach z marca 2025 roku. W internecie pojawiło się wówczas nagranie przedstawiające kilkuletnią dziewczynkę, która w brutalny sposób traktowała kota. Dziecko rzucało zwierzęciem do basenu wypełnionego plastikowymi piłeczkami, a następnie chwyciło je za tylne łapy i obracało wokół siebie.
Na filmie słychać było rozpaczliwe miauczenie zwierzęcia oraz śmiech kobiety rejestrującej całe zdarzenie. Była nią matka dziewczynki, która zamiast natychmiast przerwać zachowanie córki, początkowo przyglądała się sytuacji i komentowała ją.
Nagranie gwałtownie rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych, wywołując liczne reakcje i zainteresowanie organizacji zajmujących się ochroną zwierząt.
Sprawą zajęły się odpowiednie instytucje, w tym sąd rodzinny oraz pomoc społeczna. Kota odebrano rodzinie i przewieziono do schroniska.
Podczas sprawdzania stanu zwierzęcia ujawniono kolejne niepokojące ślady. Kacperek miał miejscami powycinaną nożyczkami sierść, a na jego skórze znajdowały się pozostałości zaschniętego kleju.
Odpowiedzialność karna za zdarzenie objęła matkę dziewczynki. W styczniu 2026 roku sąd w Ostrowie Wielkopolskim skazał 47-letnią kobietę na sześć miesięcy więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na trzy lata.
Orzeczono również dozór kuratora, sześcioletni zakaz posiadania zwierząt oraz obowiązek zapłaty 4 tysięcy złotych na rzecz Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt Help Animals.
Wyrok nie był jednak prawomocny, ponieważ obrońca oskarżonej wniósł apelację.
Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Kaliszu, który rozpatrzył odwołanie. Jak poinformowało stowarzyszenie Help Animals, sąd zdecydował o obniżeniu nawiązki z 4 tysięcy do tysiąca złotych. Pozostałe elementy orzeczenia utrzymano w mocy.
Oznacza to, iż kobieta została prawomocnie skazana na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. przez cały czas obowiązuje ją również sześcioletni zakaz posiadania zwierząt.
Według relacji stowarzyszenia podczas rozpatrywania sprawy sąd zwrócił uwagę na postawę oskarżonej. Kobieta nie miała okazać rzeczywistej skruchy z powodu krzywdy wyrządzonej zwierzęciu, a jej żal koncentrował się przede wszystkim na tym, iż nagranie zostało upublicznione.
Historia Kacperka zakończyła się natomiast zmianą jego warunków życia. Po odebraniu rodzinie i pobycie w schronisku kot znalazł nowy dom, w którym w tej chwili przebywa.

3 godzin temu







