Wreszcie jest jakby wiosna. Najwyższy czas pojechać z Sonią na spacer. Zmieniłem choćby kurtkę na wiosenną. To był ruch ryzykowny, ale jak szaleć, to szaleć. Tuż przed wyjściem pani prezydent w jakimś medium opowiadała o szybkim rozwoju Łodzi. Idealnie wpasowała się w mój nastrój. Więc idę, a potem jadę. Wyjeżdżam z parkingu na Sienkiewicza i [...]