Nasze Słoneczko, koncentrując się na postaci i pokorze św. Jana Chrzciciela, oznajmiło: bo trzeba wiedzieć, kiedy odejść, na przykład na emeryturę. :))) Czuję, iż moje emerytalne plany zostały usankcjonowane przez Kościół :).
wieczorem:
U nas rano było tak:

Teraz jest minus 12. Fśśściekam się już na tą zimę, bo nijak mi z mamą do ortopedy iść - na drodze zwały zlodowaciałego śniegu, w przychodni tłumy chorych, a ziąb jak widać na załączonym. No a zapalenie stawu w ramieniu ma dalej jak złoto. Pisałam, iż na fundusz zapisała się na marzec? :P Może przynajmniej cieplej będzie.
A herbatka dziś czarna malinowa z Irvinga.

Wystarczająco dobra, chociaż z malinami i granatem była o niebo lepsza.









