Rachel Fordyce, technik w laboratorium entomologii na kampusie Cornell University chodziła do pracy przez East Lawn Cemetery. Pewnego dnia zwróciła uwagę na... pszczoły. Przyniosła je ze sobą i powiedziała swojemu szefowi, profesorowi entomologii Bryanowi Danforthowi, iż cmentarz jest pełen tych owadów. Uczony stwierdził, iż to bardzo istotny zapylacz gatunek Andrena regularis, samotnice budujące gniazda w ziemi. A spostrzeżenie pani Fordyce doprowadziło do odkrycia, iż na cmentarzu w niewielkiej podnowojorskiej Ithace znajduje się jedno z największych i najstarszych na świecie nagromadzeń pszczół zakładających gniazda w ziemi.