Podobno gdzieś tam w Polsce ostatniej nocy widzieli zorze polarne. U nas tylko było zimno.


Poza tym jest strasznie ślisko - nie wiem, czy jest jakiś zakaz używania piachu, czy wysypali już wszystkie piachowe zasoby przewidziane na tą zimę, ale mamy na chodnikach czysty lód. Co trochę spowalnia tempo życia. I co byłoby całkiem ok, gdyby nie to, iż spieszysz się do sklepu czy do pracy.
Bawię się malowaniem po numerach.

Szaleńcze są te kolory i gdyby nie to, iż mają na celu ożywienie mojej monotonnej kuchni, pewnie by mi się nie podobały. A herbatka dziś taka:

Powiem tyle, iż ani granatu, ani agrestu - za to wyraźny smak ananasa. :P Ale dobra.









