
Zapomnij o żmudnym rozkładaniu przewodów ograniczających i stawianiu anten w ogrodzie. MOVA zaprezentowała swój najnowszy, flagowy robot koszący LiDAX Ultra AWD 2000, który stawia na twardą nawigację przestrzenną.
Przy okazji chińska marka oficjalnie potwierdza potężną ofensywę na rynku narzędzi dla majsterkowiczów i ogrodników, budując ogromny, bezprzewodowy ekosystem.

Czołg do trawy, który najpierw sprząta, a potem kosi
Model LiDAX Ultra AWD 2000 to sprzęt stworzony do obsługi dużych i wymagających terenów o powierzchni do 2000 metrów kwadratowych. Zamiast ślepo odbijać się od przeszkód w granicach wyznaczonych kablem, robot wykorzystuje zaawansowany system LiDAR połączony z technologią widzenia 3D. To pozwala mu na precyzyjne mapowanie ogrodu, samodzielne rozpoznawanie krawędzi trawnika i płynne omijanie obiektów bez użycia GPS.
Maszynę napędza 36-woltowy akumulator oraz napęd na cztery koła (AWD). Według specyfikacji producenta, ten mały czołg potrafi pokonywać wzniesienia o nachyleniu do 80%. Za cięcie odpowiadają dwie tarcze oferujące łącznie 40 cm szerokości roboczej, z zakresem regulacji wysokości od 3 do 10 cm.
Najciekawszym elementem całej konstrukcji jest jednak rzadko spotykany w tej klasie moduł zamiatający. Robot dosłownie najpierw oczyszcza trawnik z drobnych zanieczyszczeń, a dopiero potem kosi trawę. Całość uzupełnia czujnik deszczu, automatycznie odsyłający maszynę do bazy. Oczywiście na papierze wygląda to jak sprzęt nie do zatrzymania, ale realny test skuteczności i tak rozegra się w prawdziwych ogrodach, starciach z nierównym terenem, błotem i wyjątkowo gęstą trawą.

Atak na rynek elektronarzędzi i terytorium gigantów
Robot koszący to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. MOVA wchodzi na rynek elektronarzędzi ze strategią, która jest bezpośrednią próbą wejścia w segment zdominowany od lat przez takich graczy jak Bosch, Makita czy DeWalt.
Producent zapowiedział wprowadzenie mocnych, bezprzewodowych urządzeń ogrodowych zasilanych 60-woltowymi akumulatorami (m.in. piły łańcuchowe i dmuchawy). Prawdziwym uderzeniem w rynek garażowy jest jednak platforma 20V. MOVA już teraz oferuje ponad czterdzieści produktów (w tym wiertarko-wkrętarki i klucze udarowe z silnikami bezszczotkowymi), a w przygotowaniu jest ponad 200 kolejnych urządzeń zasilanych tym samym typem akumulatora.

Sprzęt naszpikowano też technologią z zakresu bezpieczeństwa, włączając w to inteligentne sprzęgła chroniące przed uszkodzeniem śrub oraz system GyroSense, który natychmiast zatrzymuje silnik po wykryciu nagłego odbicia narzędzia.
MOVA wyraźnie przestaje być marką kojarzoną wyłącznie z domowymi odkurzaczami i idzie na otwartą wojnę o pełną kontrolę nad naszymi garażami, domowymi remontami i trawnikami. Poniżej galeria zdjęć produktów marki.
MOVA prezentuje nowe inteligentne urządzenia domowe na polskim rynku
Jeśli artykuł MOVA idzie na całość: robot-kosiarka jak czołg i ponad 200 narzędzi w jednym systemie [galeria] nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 godzina temu







