Monitoring wilków i łosi w powiecie białostockim

3 godzin temu
Zdjęcie: Monitoring wilków i łosi w powiecie białostockim


Liczba wilków w Polsce wzrosła z 1000 osobników w 2010 roku do 5000 w 2024 roku. W województwie podlaskim w 2015 szacowano, iż wilków jest 167, a najnowsze szacunki (grudzień 2024 roku) mówią o 290 sztukach (wzrost o 123, czyli 74%).

Wilki zjadają 3 kg mięsa dziennie, jeden wilk to zatem tona pokarmu mięsnego rocznie. Jaki ma być docelowy stan populacji? Tego nie wiemy. Nie znamy dokładnej liczby wilków ani w Polsce, ani w województwie, a co gorsza w powiecie. Od 2001 roku nie było pełnej inwentaryzacji, tylko SZACUNKI.

Prof. dr hab. Dariusz Zalewski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie podkreśla, iż Polska staje się „wilczym krajem”, a „po przekroczeniu pewnej ich liczby będziemy bezradni”, ponieważ zmienią się nawyki żywieniowe tych drapieżników i zamiast polować sięgną po pokarm z koszy na śmieci. Dziś widzimy, iż sięgają coraz chętniej po psy, koty i zwierzęta gospodarcze. W 2023 roku liczba ataków wilków w województwie wyniosła 218 zgłoszonych przypadków.

Cytaty z: https://uwm.edu.pl/aktualnosci/naukowiec-z-uwm-polska-wilczy-kraj

[wywiad z dr. hab. Dariuszem Zalewskim z Katedry Hodowli Zwierząt Futerkowych i Łowiectwa na Wydziale Bioinżynierii Zwierząt UWM, publikacja 21 grudnia 2023]

Wilków mamy zatem dużo, ale czy za dużo, czy w sam raz?

Z pewnością – za dużo! W 2011 r prof. Henryk Okarma – niekwestionowany europejski autorytet z zakresu biologii, behawioru i ochrony wilka wraz z zespołem opracował – „Strategię ochrony wilka (Canis lupus) warunkująca trwałość populacji gatunku w Polsce”, która zakładała m.in. konieczność ustalenia docelowej liczebności wilków w Polsce. Nie trafiła ona jednak do realizacji.

Dlaczego tych zwierząt jest za dużo?

Dlatego, iż w tej chwili wilki zagrażają już bezpieczeństwu ludzi. W niektórych regionach Polski zaczyna brakować zwierzyny (jeleni i saren), które stanowią ich naturalny żer. W takich przypadkach wilki w sposób naturalny powiększają swój areał poszukiwania ofiar i bardzo często opuszczają zwarte kompleksy leśne. Spotkać je możemy już na terenach wiejskich, a choćby w miastach.

Jeszcze większy wzrost populacji, tu znowu mamy SZACUNKI, dotyczy łosia:

Łoś euroazjatycki (Alces alces) jest największym przedstawicielem rodziny jeleniowatych Cervidae w Polsce i od 2001 r. objęty jest całorocznym okresem ochronnym (Rozporządzenie 2001; Kamieniarz, Panek 2008). Od tamtej pory liczebność jego populacji systematycznie wzrasta i szacuje się, iż w tej chwili na terenie kraju żyje prawie 41 000 osobników (GUS 2024), choć jeszcze niedawno niektóre szacunki mówiły już choćby o około 50 000 osobników (Bobek i in. 2021).

[cyt. za: Adam Wójcicki, Stwierdzenie łosia (Alces alces L.) przy granicy Beskidu Niskiego i Bieszczad, Leśne Prace Badawcze / Forest Research Papers 67 Wersja PDF: www.ibles.pl/wydawnictwa/lesne-prace-badawcze/ 2025, Vol. 85: 67–69]

W 2024 roku doszło do ponad 1500 kolizji z udziałem łosi.

W 2001 roku liczba łosi wynosiła ok. 2000 sztuk, to oznacza wzrost o 20 do 25 razy. Jaki stąd wniosek? Ta populacja osiągnęła stan zdecydowanie przekraczający możliwości siedliskowe (wniosek A. Wójcickiego, dz. cyt., dot. wzmiankowanego w tytule pracy obszaru).

Według Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, Polskiego Związku Łowieckiego oraz innych jednostek prowadzących ośrodki hodowli zwierzyn (dane szacunkowe opublikowane w „Roczniku statystycznym województwa podlaskiego” GUS) liczba łosi w województwie wyniosła 4782 sztuk w 2015 i 6633 w 2023.

Źródło: Starostwo Powiatowe w Białymstoku

Idź do oryginalnego materiału