Modernistyczna perła Sielanki miała zostać „zniszczona”. Konserwator postawił weto

1 tydzień temu

Zabytkowa willa przy Alejach Ossolińskich 5, projektu legendarnego bydgoskiego architekta Jana Kossowskiego jest obiektem zainteresowania dewelopera Budstol Invest. Złożył on projekt zakładający znaczącą przebudowę i… rozbudowę budynku. Jak ustaliliśmy, spółka chciała dokonać znaczącej ingerencji w modernistyczną perłę. Plany powstrzymał miejski konserwator zabytków.

Willa przy Al. Ossolińskich 5 w Bydgoszczy znajduje się w gminnej ewidencji zabytków. Stanowi jeden z najcenniejszych przykładów architektury modernistycznej na terenie założonej na początku XX wieku Sielanki – projektu wybitnego urbanisty Josepha H. Stübbena realizującego ideę miasta-ogrodu E. Howarda z końca XIX wieku.

Drugim „ojcem” Sielanki można nazwać Jana Kossowskiego (1898-1958), który sam albo we współpracy z Bronisławem Jankowskim zaprojektował zdecydowaną większość reprezentacyjnych obiektów mieszkalnych powstałych w tej części miasta w dwudziestoleciu międzywojennym. Okazała willa przy Ossolińskich 5 także jest jego autorstwa – powstała w 1935 roku na zlecenie Ludwika Stojowskiego, prokurenta bydgoskiego oddziału Banku Związku Spółek Zarobkowych. Kossowski zaprojektował ją w nurcie funkcjonalistycznego ekspresjonizmu, podobnie jak inne swoje realizacje przy ul. Markwarta 11 oraz Sielanka 8.

Źródło: Bogna Derkowska-Kostkowska, „O założeniu Sielanki – bydgoskiego miasta-ogrodu”, Materiały do dziejów kultury i sztuki Bydgoszczy i regionu, z.4

Zostały zaprojektowane tak, by wzorem rzeźb, można je było podziwiać ze wszystkich stron. Są rozbudowane, zestawione z wielu brył prostopadłościennych i półcylindrycznych, które tworzą załamania, ryzality, operują światłocieniem, wyciągając całość ku górze dzięki nałożonych wąskich lizen, opinających elewacje, i pionów okien doświetlających klatki schodowe – pisała Agnieszka Wysocka w tekście „Działalność architektoniczna Jana Kossowskiego w Bydgoszczy w latach 1923–1939” w „Materiałach do dziejów kultury i sztuki Bydgoszczy i regionu, z.8¨.

@metropoliabydgoska.pl Planujecie odwiedzić? #metropoliabydgoskapl #bydgoszcz #bydgoszczanie #wystawa ♬ oryginalny dźwięk – MetropoliaBydgoska.PL

Charakterystyczna dla willi pod numerem 5 jest silnie uplastyczniona bryła, osiągnięta poprzez przenikanie się elementów, dynamiczne połączenie płaszczyzn oraz zastosowanie zróżnicowanych materiałów – kamienia, płytek ceramicznych i szlachetnych tynków. Różnorodność faktur i ich sposób nakładania wzmacniają zamierzony efekt ekspozycyjny obiektu jako dzieła rzeźbiarskiego.

We wnętrzach, zaprojektowanych funkcjonalnie, Kossowski zastosował – zgodnie z teorią Muthesiusa – reprezentacyjny hol z kominkiem oraz efektowną klatkę schodową. Odnajdziemy też witraże autorstwa Edwarda Kwiatkowskiego, który często współpracował z Kossowskim.

Willa przy al. Ossolińskich 5. Plan dewelopera, mocna odpowiedź konserwatora

W ostatnich latach obiekt niegdyś należący do Ludwika Stojowskiego był zaniedbany i opuszczony. Dotychczasowy właściciel wystawił go na sprzedaż. Z oferty dowiadujemy się, iż ma on 400 mkw. powierzchni i stoi na działce o pow. 864 mkw. – jest podpiwniczony. Dwukondygnacyjna willa z poddaszem użytkowym mieści łącznie dziewięć pokoi, kuchnię, dwie łazienki, spiżarnię oraz taras. – Willa do własnej aranżacji, nie jest objęta ochroną konserwatorską – podkreślało oferujące ją biuro nieruchomości.

21 stycznia do miejskiego konserwatora zabytków wpłynął wniosek o opinię dotyczącą projektu adaptacji 90-letniej willi. Złożył go bydgoski deweloper Budstol Invest, który tworzy nową siedzibę w budynku obok przy ulicy Sielanka. Dotarliśmy do odpowiedzi Sławomira Marcysiaka, który krytycznie odniósł się do propozycji.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Czas zdmuchnąć kurz z projektu Parku Akademickiego w Fordonie. Jest apel

Autorem koncepcji nie tylko modernizacji, ale i rozbudowy willi jest biuro projektowe Archidea. Ze słów Marcysiaka wynika, iż propozycja zniszczyłaby dotychczasowy modernistyczny projekt legendarnego architekta. – Projektowana rozbudowa wprowadza język formalny adekwatny dla współczesnych budynków wielomieszkaniowych, obcy estetyce modernizmu lat 30. XX wieku, w którym została zaprojektowana willa Kossowskiego. Modernizm funkcjonalistyczny, do którego stylistycznie przynależy przedmiotowy obiekt, charakteryzował się m.in. operowaniem płaszczyznami i przenikającymi się bryłami, gdzie kontrasty światłocieniowe osiągano poprzez cofnięcia i wysunięcia całych partii budynku, a nie przez dodawanie wystających elementów – czytamy w jego odpowiedzi do Budstolu.

Wedle opisu, projektowana dobudowa zakłada stworzenie balkonów wystających poza obrys budynku i jest większa niż willa Kossowskiego. – Zestawienie tych dwóch języków formalnych – bryły modernistycznej z masywną bryłą zabudowy wielomieszkaniowej z wystającymi balkonami, stanowi dysonans, który uniemożliwia odbiór oryginalnej kompozycji Kossowskiego jako skończonego dzieła sztuki architektonicznej. Projektowana rozbudowa przekształca willę w fragment budynku wielomieszkaniowego, gdzie logika projektowania jest inna: nie chodzi o stworzenie spójnego dzieła architektonicznego, ale o maksymalizację liczby lokali i powierzchni użytkowej. Dobudowa dominująca kubaturą przekształca willę w partię marginalną budynku nowej inwestycji – zwraca uwagę konserwator.

  • Nowe najważniejsze trasy rowerowe w Fordonie mają być gotowe w wakacje

Marcysiak alarmuje, iż Budstol w wizji rozbudowy zaplanował rozbiórkę części zachodniego skrzydła, a także drastyczne zmiany w samej willi: „zniszczenie” układu funkcjonalnego i „dewastację” wyposażenia wnętrza (np. stylowej łazienki na I piętrze) poprzez przekształcenie willi jednorodzinnej w budynek wielomieszkaniowy z siedmioma lokalami.

Willa poprzedzona frontowym przedogrodem reprezentuje element typowej zabudowy willowej – pojedyncze wille w ogrodach. Przedstawiona w koncepcji skala partii dobudowanej degraduje krajobraz kulturowy dzielnicy Sielanka poprzez wprowadzenie do chronionej strefy zabudowy willowej dużego budynku wielorodzinnego, tworząc precedens dla dalszej degradacji zabytkowego założenia urbanistycznego. Analiza przedłożonego projektu koncepcyjnego rozbudowy willi prowadzi do jednoznacznego wniosku, iż planowana inwestycja nie stanowi rozbudowy obiektu zabytkowego – zaznaczył konserwator. Koncepcja Archidei została zatem zaopiniowania negatywnie i wiele wskazuje na to, iż uchroniła modernistyczny budynek przed degradacją.

Rady dla Ossolińskich 5

W piśmie zawarto też propozycje sprzed 25 lat dotyczące zagospodarowania willi przy Ossolińskich 5. Stanowi ona istotny punkt w zabytkowej tkance miejskiej oraz cenne dziedzictwo architektury modernistycznej okresu dwudziestolecia międzywojennego. – Jej położenie w prestiżowej dzielnicy Sielanka dodatkowo podkreśla rangę obiektu oraz jego znaczenie w kontekście historyczno-urbanistycznym Bydgoszczy. Willa przy Al. Ossolińskich 5 to emblematyczny obiekt dla modernistycznego dziedzictwa kulturowego Bydgoszczy wielokrotnie opisywany w literaturze przedmiotu – podkreśla Sławomir Marcysiak.

Z uwagi na wartości architektoniczne i zabytkowe willi w Studium Historyczno-Konserwatorskim „Śródmieście cz. 7” z 1999 r. postuluje się zachowanie budynku bez zmian, przeprowadzenie remontu konserwatorskiego z wykonaniem izolacji przeciwwilgociowej i opracowanie kolorystyki elewacji z uwzględnieniem partii klinkierowych. – Wskazano na konieczność utrzymania stolarki okiennej i drzwiowej w konstrukcji i podziałach zgodnych z pierwotnymi. Zalecono dbałość o założenie przed-i ogrodu, utrzymanie go w kształcie nawiązującym do pierwotnego, z odtworzeniem zmienionych układów kompozycyjnych oraz brakujących elementów architektury ogrodowej – czytamy w piśmie.

W Studium Historyczno-Konserwatorskim zaleca się wpisanie willi do rejestru zabytków. Plany dewelopera wskazują, iż większa ochrona takich obiektów, jak Ossolińskich 5, jest niezwykle potrzebna.

Według pracowni Archidea, sprawa wygląda inaczej. Przytaczamy pełne oświadczenie pracowni.

Sprawa koncepcji rewitalizacji budynku była w toku a jakiekolwiek decyzje nie zostały podjęte. Sprawie nie pomagał również fakt braku kontaktu z konserwatorem, unikanie przez niego jakichkolwiek rozmów i kontaktu z Inwestorem. Wszystkie działania architekta miały dążyć do ratowania zabytku, o którym Państwo piszą, przy jednoczesnym torpedowaniu tych zamiarów przez pana Marcysiaka, nastawionego wrogo zarówno do rozmów z architektem jak i Inwestorem. Inwestor i architekt nie planowali jakichkolwiek prac bez uzgodnienia koncepcji rewitalizacji z konserwatorem miejskim. Przygotowując kilkanaście różnych wariantów rewitalizacji budynku, architekt próbował bezowocnie doprowadzić do rozmowy z panem Marcysiakiem i ustalić wspólny plan ratowania zabytku, niestety – bez skutku. Biuro Archidea Sp.P. posiada znaczące doświadczenie jak i nagrody realizacyjne w przywracaniu takich obiektów do ponownego życia i od samego początku podszedł do tematu poważnie i odpowiedzialnie, w przeciwieństwie do opieszałych i lekceważących działań pana Marcysiaka. Przy takim podejściu konserwatora Inwestor zakończył prace koncepcyjne na tym etapie i odstąpił od dalszych działań przy budynku. Jak więc widać, oszczerstwa pana Marcysiaka są bezpodstawne, nieodpowiedzialne i nieprzystające powadze jego stanowiska, a jego „weto” jest ucięciem próby podjęcia dialogu i brakiem chęci sformułowania jego propozycji dotyczących pracy nad tym zabytkiem.

Idź do oryginalnego materiału