
To moje czwarte podejście do lodówki w ostatnich dniach. Nie żebym sobie żałował, bo moją lodówkę pustoszę również w nocy. Chodzi o morskie kaczki, których szacie się przyglądam. Po opisanych wcześniej samcach i samicach na różnym etapie pierzenia oraz procentowym ich udziale w populacji zimującej na naszych wodach, przyszedł czas na osobniki młodociane.
Generalnie samice i młode zimują głównie w północnej części Bałtyku. Trudno u nas odnaleźć młodziaki, bo trafia się jeden na kilkadziesiąt ptaków dorosłych. To skąpy materiał porównawczy i zdobywam go mozolnie. Jednak przy największej staranności w pozyskaniu wiedzy, mogę stwierdzić, iż na dzisiejszych zdjęciach widzimy ptaki młode z ubiegłorocznego lęgu.
O tej porze roku, pewnie cechy upierzenia wyróżniają młode lodówki. Głowa i szyja są ciemnobrązowe z rozjaśnieniami, choć o różnym zasięgu Poszczególne plamy nie są tak wyraźnie odgraniczone jak u dorosłych. Między nimi jest wiele rozmytych tonacji pośrednich.











