Miniaturowy świat w ogrodzie we Włochach niszczeje. Chcą go ratować radni

1 godzina temu

Dziś unikatowe miniatury z ogródka państwa Adamków niszczeją i mogą trafić w ręce mieszkańców. Na ratunek przybywają im jednak spadkobierczyni posiadłości i radni dzielnicy Włochy. Przez ponad 60 lat, do czasu swojej śmierci, Janusz Adamek w ogrodzie domu postawił miniwersje m.in. rzymskiego Koloseum, Krzywej Wieży w Pizie, watykańskiej Bazyliki św. Piotra i egipskich piramid. Najwyższa z rzeźb ma około 1,5 metra.

"Miniaturowy świat" w ogrodzie pana Janusza niszczeje

Spadkobierczyni posiadłości artysty, Dagmara Cedrowska, chce przekazać niezwykłe rzeźby władzom dzielnicy.

Bardzo chciałabym, żeby to było w przestrzeni publicznej, żeby wszyscy sąsiedzi, czy z Włochów, czy z całej Warszawy i innych miast, mogli przyjechać, zobaczyć i cieszyć się, iż mamy Polsce człowieka, który robił takie rzeczy. Wydaje mi się, iż warto to pokazywać – mówi pani Cedrowska.

Na jednej z sesji dzielnicowej rady dyskutowano nad przejęciem miniatur przez dzielnicę. Zaproponowali radni Wspólnoty Mieszkańców Dzielnicy Włochy. Dzielnica odbyła już pierwsze rozmowy ze spadkobierczynią.

Wkrótce odbędzie się wizja lokalna, ponieważ konieczne jest ustalenie stanu miniatur i oszacowanie możliwości ich renowacji – informuje rzeczniczka urzędy dzielnicy Włochy Małgorzata Kink.

Pierwsza miniatura w przydomowym ogródku powstała w 1941 roku. Artysta, pan Janusz, miał wówczas zaledwie 8 lat.

Janusz Adamek przy pracy

Idź do oryginalnego materiału