„Miłość do zwierząt była ze mną od zawsze…”

1 godzina temu

Apsikot – groomer to jej pasja, hobby i przede wszystkim spełnienie marzeń. To również profesjonalny salon groomerski stworzony z miłości do zwierząt i odwagi, by podążać za swoimi marzeniami. Właśnie o nim opowie Katarzyna Golak z Piotrowic – prywatnie żona Kuby, mama 9-letniego Adasia i miłośniczka zwierząt.

Jak zaznaczyła już na początku naszej rozmowy, od zawsze ogromną częścią jej życia były zwierzęta i właśnie one są największą pasją Kasi. Lubi się przy tym rozwijać, uczyć nowych rzeczy i cały czas zdobywać nowe umiejętności związane z pielęgnacją zwierząt.

– To właśnie połączenie miłości do zwierząt i chęci rozwoju doprowadziło mnie do miejsca, w którym jestem dzisiaj – do stworzenia własnego salonu groomerskiego Apsikot. Miłość do zwierząt była ze mną adekwatnie od zawsze. Wychowałam się na wsi, w Ciążeniu, i w naszym domu zawsze były zwierzęta. Nigdy nie było tak, iż mieliśmy tylko jedno zwierzę – zawsze było ich kilka. Zwierzęta po prostu od zawsze były częścią naszego życia i dorastałam w ich obecności. Z wykształcenia jestem magistrem filologii angielskiej. Po studiach przez 12 lat pracowałam w biurze tłumaczeń. Niestety, życie czasami pisze własne scenariusze i ten etap w mojej karierze zawodowej się zakończył. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, iż być może właśnie tak miało być. Czasami zamknięcie jednych drzwi otwiera przed nami kilka kolejnych. Tak było również w moim przypadku. Początkowo nie wiedziałam jeszcze, co dalej, ale razem z mężem zaczęliśmy zastanawiać się, jakie mam możliwości i co tak naprawdę chciałabym robić. Wtedy zdecydowałam postawić na coś, co od zawsze sprawiało mi satysfakcję – pielęgnację zwierząt – mówi. Najpierw, korzystając ze znajomości języka angielskiego, zaczęła sięgać po anglojęzyczne książki i samodzielnie poznawać podstawy pielęgnacji zwierząt. Później zapisała się do rocznej szkoły groomingu. Na tym jednak nie poprzestała. W trakcie nauki Kasia szukała również dodatkowych miejsc, w których mogła rozwijać swoje umiejętności i pracować nad tym, co uważała za swoje słabsze strony.

– Byłam między innymi w Gdańsku, Gorzowie Wlkp. i Poznaniu, a także w innych miejscach w Polsce. Poznane techniki strzyżenia praktykowałam na zwierzętach rodziny i znajomych, a one później wracały. To dawało mi ogromną satysfakcję i jeszcze bardziej utwierdzało mnie w przekonaniu, iż właśnie tym chcę się zajmować. Dzisiaj patrzę na to wszystko zupełnie inaczej. Uważam, iż każda zmiana może być początkiem czegoś dobrego. Czasami coś się kończy, choć wcale tego nie planowaliśmy, ale dzięki temu pojawiają się nowe możliwości. Gdybym wtedy nie straciła pracy, być może nigdy nie odważyłabym się zrobić tego kroku i nie stworzyłabym Apsikot. Sama w domu mam aż trzy zwierzaki – dwa koty: ragdolla o imieniu Joker oraz maine coona Simbę. Jest z nami również nasza „rodzynka” – Nala, cockapoo, czyli pies hybrydowy. Są oczywiście pełnoprawnymi członkami naszej rodziny – dodaje.

Zagłębiając się w temat zwierząt, pytamy, jakie cechy powinien mieć człowiek, by mieć odpowiednie podejście do zwierząt? – Przede wszystkim cierpliwość – odpowiada krótko. Zwierzę nie zawsze zachowuje się tak, jak byśmy tego oczekiwali, dlatego trzeba umieć je zrozumieć i dać mu czas. Twierdzi też, iż osoba, która ma zwierzę, nie może być przesadnie pedantyczna, bo przy zwierzętach zawsze będzie trochę sierści, bałaganu i niespodzianek. Najważniejsze jest jednak to, żeby mieć dla zwierzęcia czas i świadomość odpowiedzialności. Zwierzę nie jest maskotką. Kiedy decydujemy się na psa czy kota, bierzemy odpowiedzialność za jego życie, zdrowie, pielęgnację i dobre samopoczucie.

– Sama nazwa mojego salonu dla zwierząt zrodziła się w mojej głowie. Nie pamiętam choćby dokładnie, kiedy to się stało, ale kiedy zaczęłam marzyć o własnym salonie, od razu pojawił się Apsikot. Znajomi próbowali mnie przekonywać, iż może warto pomyśleć nad inną nazwą, pytali, czy na pewno Apsikot i czy nie byłoby lepiej wymyślić poważniejszej nazwy. Ale ja od początku czułam, iż tak chce nazwać mój salon. Postawiłam na swoim i dzisiaj mogę powiedzieć, iż Apsikot to już po prostu moja nazwa. Mam nadzieję, iż z czasem będzie kojarzyła się przede wszystkim z dobrym podejściem do zwierząt, spokojną pielęgnacją i miejscem, do którego właściciele chętnie będą wracać ze swoimi pupilami. W Apsikot będę zajmowała się szeroko pojętą pielęgnacją dopasowaną do rasy, rodzaju sierści, kondycji skóry oraz potrzeb konkretnego zwierzęcia. Będą kąpiele, suszenie, wyczesywanie, strzyżenie, higiena okolic oczu i pyszczka, pielęgnacja pazurów i łap. Z czasem chciałabym też wprowadzić kąpiele ozonowe. Bardzo zależy mi również na tym, żeby wizyta była dla zwierzęcia możliwie spokojnym i pozytywnym doświadczeniem. Chcę, żeby pupile czuły się u mnie dobrze i żeby grooming nie kojarzył im się wyłącznie ze stresem – tłumaczy.

Jedną z najważniejszych kwestii, jeżeli chodzi o pielęgnację zwierząt, jest regularność. Wizyty powinny odbywać się co 6-8 tygodni.

– W okolicy mamy kilka naprawdę świetnych salonów i zdecydowanie polecam korzystanie z profesjonalnej pielęgnacji. Lepiej przychodzić regularnie, niż czekać do momentu, kiedy sierść jest już mocno skołtuniona. Im dłużej zwlekamy, tym większy jest to stres dla psa i tym więcej pracy ma później groomer. Kołtuny mogą również powodować dyskomfort, a choćby ból. Dlatego warto traktować pielęgnację jako stały element dbania o zdrowie i dobre samopoczucie naszego pupila, a nie tylko wizytę „od czasu do czasu”. Szczerze mówiąc moim największym marzeniem jest to, żeby ludzie, którzy będą wychodzić z Apsikot, byli szczęśliwi i zadowoleni, a ich zwierzaki czuły się u mnie dobrze. Bo jeżeli zadowolony jest właściciel i jego pupil, to ja również jestem szczęśliwa. A tak naprawdę moje największe marzenie już się spełniło. Otwieram własny salon – coś, o czym kiedyś choćby nie odważyłabym się pomyśleć. Chciałabym też na koniec bardzo podziękować wszystkim osobom, które pomogły mi w stworzeniu mojego małego saloniku. Nie będę nikogo wymieniać z nazwiska, bo myślę, iż każdy doskonale wie, ile od siebie dał i jak bardzo mi pomógł. Życzę każdemu, żeby otaczał się dobrymi ludźmi. Wierzę, iż to, co dajemy innym i czego im życzymy, prędzej czy później do nas wraca. Jeszcze raz dziękuję tym, którzy pomogli mi spełnić moje marzenie o Apsikot – powiedziała kończąc.

Już 2 października Kasia planuje otwarcie salonu i serdecznie zaprasza! Apsikot możecie znaleźć na Facebooku i Instagramie, a dla tych, którzy są mniej internetowi podaje numer telefonu 785618058. Zaprasza do obserwowania i oczywiście do odwiedzania saloniku razem ze swoimi pupilami. Do zobaczenia w Apsikot!

Idź do oryginalnego materiału