Podczas zgromadzenia podpisywano petycję skierowaną do prezydenta Konina oraz radnych miejskich. Jej autorzy podkreślają, iż drzewa pełnią w mieście niezwykle istotną rolę – poprawiają jakość powietrza, dają cień w upalne dni i wpływają na mikroklimat.
Protest był reakcją na ostatnie wycinki m.in. w rejonie synagogi, na Bulwarze Nadwarciańskim oraz w nowych częściach miasta. Zdaniem uczestników spotkania decyzje o usuwaniu drzew zapadają bez wystarczającej konsultacji z mieszkańcami.
– Decyzje o wycince drzew są podejmowane w gabinetach, gdzieś tam w urzędzie, i mieszkańcy mają coraz większe wątpliwości co do niektórych z tych decyzji. Miasto jest opiekunem największej liczby pięknych zabytków przyrody w postaci drzew i musi poczuć za nie odpowiedzialność – mówili uczestnicy protestu.
Mieszkańcy podkreślali również, iż drzewa powinny być przede wszystkim pielęgnowane, a wycinka powinna być ostatecznością.
– Chcemy, żeby drzewa pielęgnować. Wycinać je na samym końcu, o ile faktycznie nie da się ich uratować. Wiemy, iż w Koninie jest polityka faktów dokonanych. Po prostu się ścina i trzeba to zaakceptować. Otóż nie akceptujemy tego – zaznaczali.
Protestujący spotkali się przy wierzbie płaczącej rosnącej na Placu Zamkowym. Na gałęziach zawiesili kartki z hasłami, m.in. „Panie prezydencie, zostaw nam nasze drzewo” oraz „To drzewo chronione przez mieszkańców”. Obawy wywołała bowiem niepotwierdzona informacja, iż także to drzewo może zostać przeznaczone do wycinki.
Na miejscu pojawił się radny Konina Tomasz Andrzej Nowak, który jako jedyny z przedstawicieli rady miejskiej uczestniczył w proteście.
– Rozmawiałem z pewną mieszkanką, iż wiele drzew jest planowanych do wycinki. Jest kilka drzew, na które niektórzy ostrzą sobie zęby tylko dlatego, iż im się np. nie podobają. Ale nikomu nie powiedziałem, iż ono będzie wycięte, a to jest różnica – powiedział radny.
Dodał również, iż sam przyszedł na spotkanie, ponieważ sprzeciwia się ewentualnej wycince drzewa na Placu Zamkowym.
Do sprawy odniosła się także rzeczniczka prezydenta Konina. Aneta Wanjas poinformowała, iż magistrat nie planuje usunięcia wierzby rosnącej na Placu Zamkowym, a samo drzewo znajduje się w dobrym stanie.
Jak podkreślono w urzędzie, drzewa usunięte wcześniej w okolicy synagogi oraz na Bulwarze Nadwarciańskim stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców. Wycinki przeprowadzono na podstawie wymaganych decyzji i uzyskanych pozwoleń.
Mieszkańcy zapowiadają jednak, iż będą przez cały czas monitorować sytuację i apelować o większą ochronę zieleni w mieście. Ich zdaniem drzewa są wspólnym dobrem i ważnym elementem miejskiego krajobrazu.

6 godzin temu