W schronisku, w kącie budy od 1,5 roku wegetowała Meliska. Bała się wychodzić z budy nawet, żeby zjeść
„Zmarnowane psie życie” – tak pisały o niej wolontariuszki.



I los dał jej niesamowitą szansę, bo psio-ludzka Rodzina Ani zdecydowała się dać jej dom tymczasowy. Czy było łatwo? Nie, nie było.

Meliska jest psem bardzo skrzywdzonym, do ludzi trzyma raczej na dystans. Ale z czasem, gdy już poznała swoją tymczasową rodzinę, zaczęła sama przychodzić po delikatne głaski ![]()



Meliska z całkowicie przestraszonej suni zmieniała się w ciekawskiego, ale nienarzucającego się psa. Okazała się być chodzącą łagodnością, świetnie dogadywała się z psami-rezydentami.



Mijały miesiące .Nie ustawałyśmy w poszukiwaniach domu stałego. Wiedziałyśmy jednak, iż potrzebny jest człowiek, który po prostu chce pomóc psu w potrzebie, niczego w zamian nie oczekując.
I udało się! Po roku w domu tymczasowym Meliska została adoptowana. Znalazła dom na zawsze u Pani Małgosi i jej męża. Ma do dyspozycji ogród, który pokochała, ale chętnie spędza także czas w domu. Pewnie do końca pozostanie psem wycofanym, ale ma u boku ludzi, którzy kochają ją taką, jaka jest.





![Drzwi Otwarte w Tarasach Bernardyńskich! Specjalne promocje na wybrane mieszkania [FOTO]](https://kalisz24.info.pl/wp-content/uploads/2026/04/tarasy-etap-c-view-05-2025-08-192-1.jpg)
