Kamera zamontowana na prywatnym domu, bramie czy ogrodzeniu może przysporzyć właścicielowi poważnych problemów. Wszystko zależy od tego, co obejmuje jej obiektyw. o ile monitoring rejestruje sąsiednią posesję, drogę publiczną albo osoby przechodzące chodnikiem, mogą znaleźć zastosowanie przepisy RODO. Urząd Ochrony Danych Osobowych poinformował w 2026 roku o karach finansowych dla właścicieli prywatnych systemów monitoringu. W jednym z przypadków sankcja przekroczyła 26 tysięcy złotych.
Fot. Warszawa w PigułceKamera na własnym domu i kara przekraczająca 26 tysięcy złotych
Wielu właścicieli domów jednorodzinnych montuje kamery, aby zabezpieczyć nieruchomość przed kradzieżą, wandalizmem lub nieproszonymi gośćmi.
Sam montaż monitoringu na prywatnej posesji jest co do zasady dozwolony. Problem może pojawić się wtedy, gdy kamera obejmuje nie tylko teren należący do właściciela, ale również przestrzeń publiczną lub nieruchomości innych osób.
15 lipca 2026 roku Urząd Ochrony Danych Osobowych poinformował o nałożeniu kary w wysokości 26 711 zł na osobę korzystającą z prywatnego monitoringu.
W tej sprawie kamery rejestrowały przez całą dobę obraz i dźwięk, obejmując nie tylko prywatną nieruchomość właściciela, ale także drogę publiczną oraz sąsiednie posesje.
Sąsiedzi złożyli skargi do Prezesa UODO. Organ nakazał zaprzestanie bezprawnego przetwarzania ich danych osobowych.
Właściciel monitoringu nie wykonał jednak nakazu przez niemal pół roku. To właśnie nieprzestrzeganie decyzji organu stało się podstawą wysokiej kary.
Kolejna kara na Mazowszu. Sąsiadów nagrywano mimo zakazu
To niejedyna taka sprawa.
28 września 2026 roku UODO poinformował o kolejnej karze dotyczącej prywatnego monitoringu na Mazowszu.
Właściciel nieruchomości nagrywał sąsiadów, a zarejestrowane materiały przekazywał policji.
Wcześniej, we wrześniu 2025 roku, Prezes UODO nakazał mu zaprzestanie przetwarzania danych osobowych dzięki monitoringu wykraczającego poza granice jego działki.
Decyzja stała się ostateczna 16 października 2025 roku.
Mimo to monitoring był przez cały czas wykorzystywany w sposób objęty nakazem. Dopiero w marcu 2026 roku właściciel wykonał decyzję.
Za okres jej nieprzestrzegania nałożono administracyjną karę pieniężną w wysokości 1470 zł.
UODO zwrócił przy tym uwagę na przypadki wykorzystywania kamer jako narzędzia w konfliktach sąsiedzkich.
Jeden szczegół może zdecydować. Co widzi Twoja kamera?
Najważniejszą kwestią jest zakres rejestrowanego obrazu.
Jeżeli monitoring obejmuje wyłącznie własny ogród, podjazd, bramę i wejście do domu oraz służy celom osobistym lub domowym, co do zasady może korzystać z wyłączenia spod przepisów RODO.
Sytuacja zmienia się, gdy kamera stale nagrywa przestrzeń wykraczającą poza prywatną nieruchomość.
Problem może dotyczyć urządzeń skierowanych na:
- sąsiedni ogród, taras lub okna domu;
- drogę publiczną i chodnik przed posesją;
- wejście na sąsiednią nieruchomość;
- miejsca, w których regularnie przebywają i poruszają się inne osoby.
Nie oznacza to, iż każdy fragment chodnika widoczny w kadrze automatycznie skutkuje karą. Znaczenie mają charakter monitoringu, zakres rejestrowania danych, cel przetwarzania i jego podstawa prawna.
Nawet własna kamera może podlegać RODO
Zgodnie z art. 2 ust. 2 lit. c RODO przepisy rozporządzenia nie mają zastosowania do przetwarzania danych przez osobę fizyczną w ramach czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze.
Istotne znaczenie ma jednak wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 11 grudnia 2014 roku w sprawie C-212/13.
Trybunał wskazał, iż monitoring obejmujący ciągłe nagrywanie i przechowywanie danych osobowych, który rozciąga się choćby częściowo na przestrzeń publiczną, nie może być traktowany jako czynność wyłącznie osobista lub domowa.
W takim przypadku właściciel kamery może stać się administratorem danych osobowych i musi przestrzegać odpowiednich wymagań RODO.
W szczególności powinien dysponować odpowiednią podstawą prawną przetwarzania danych i przestrzegać zasady minimalizacji, czyli nie rejestrować więcej informacji, niż jest to niezbędne do uzasadnionego celu.
Czy wystarczy powiesić tabliczkę „Obiekt monitorowany”?
Nie zawsze.
Informacja o monitoringu może być jednym z elementów realizacji obowiązków wynikających z RODO, ale sama tabliczka nie legalizuje nagrywania sąsiadów lub przestrzeni publicznej.
Jeżeli właściciel nie ma odpowiedniej podstawy prawnej do rejestrowania określonych osób, umieszczenie oznaczenia na bramie nie rozwiązuje problemu.
Podobnie jest z powoływaniem się na ochronę własnego mienia. Jest to istotny i uzasadniony cel, ale nie daje nieograniczonego prawa do całodobowego obserwowania sąsiednich nieruchomości.
Kamera nagrywa również dźwięk? To dodatkowy problem
Szczególną ostrożność powinny zachować osoby korzystające z kamer wyposażonych w mikrofony.
Rejestrowanie rozmów osób przebywających poza prywatną posesją może stanowić dodatkową ingerencję w ich prywatność.
W jednej ze spraw opisanych przez UODO monitoring przez całą dobę utrwalał zarówno obraz, jak i głos sąsiadów.
Dlatego przed uruchomieniem nagrywania dźwięku warto sprawdzić, czy jest ono rzeczywiście niezbędne i zgodne z prawem.
Sąsiad może złożyć skargę do UODO
Jeżeli kamera zamontowana na sąsiedniej nieruchomości rejestruje osoby korzystające z ich posesji, mogą one zwrócić się do właściciela urządzenia z żądaniem wyjaśnienia sytuacji.
W przypadkach objętych RODO możliwe jest również złożenie skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Organ może przeprowadzić postępowanie i nakazać dostosowanie monitoringu do przepisów, ograniczenie przetwarzania danych albo zaprzestanie określonych działań.
W zależności od okoliczności możliwe są również administracyjne kary pieniężne.
Nie oznacza to jednak, iż każde zgłoszenie sąsiada kończy się karą. Organ musi ocenić konkretny stan faktyczny.
Co zrobić, żeby uniknąć problemów?
Właściciele kamer powinni przede wszystkim sprawdzić rzeczywisty zasięg rejestrowanego obrazu.
Warto odpowiednio ustawić urządzenia, ograniczyć obszar obserwacji do własnej posesji i rozważyć wyłączenie zbędnego nagrywania dźwięku.
Jeżeli monitoring wykracza poza teren prywatny, trzeba przeanalizować podstawę prawną i obowiązki wynikające z przepisów o ochronie danych osobowych.
Samo zamontowanie kamery nie jest zakazane. Problemem jest niezgodne z prawem przetwarzanie danych innych osób.
Dwie sprawy opisane przez UODO w 2026 roku pokazują, iż prywatny monitoring może prowadzić do rzeczywistych konsekwencji finansowych. Kara 26 711 zł oraz kara 1470 zł dotyczyły niewykonania nakazów organu, a nie samego faktu posiadania kamer. Właściciele domów powinni jednak pamiętać, iż granica ich posesji ma istotne znaczenie również dla zakresu legalnego monitoringu.

3 godzin temu





