Fot. Shareinfo.plMonstera to piękna roślina doniczkowa, a jedną z jej największych atrakcji są duże, nierówne liście. Jej stan często pogarsza się zimą, zwłaszcza w styczniu i lutym. Niepokojące objawy można zaobserwować głównie na liściach – te zwykle żółkną i stają się wiotkie. W dodatku roślina przestaje rosnąć. Niektórzy właściciele zaniepokojeni stanem monstery w panice zaczynają częściej ją podlewać lub wspomagać odżywkami. Tak nie należy postępować, bo można jej zaszkodzić. Dowiedz się, jakiej pomocy naprawdę potrzebuje tropikalny okaz.
Dlaczego styczeń i luty to najgorszy okres w roku dla monstery?
Zimą wiele gatunków kwiatów musi stawiać czoła anomaliom pogodowym i warunkom panującym wtedy w domu. Należą do nich:
suche powietrze spowodowane ciepłem unoszącym się z kaloryferów,
mała ilość światła w ciągu dnia,
zimne przeciągi.
Na powyższe czynniki uczulona jest także monstera. Jej metabolizm zwalnia, a sama roślina zaczyna oszczędzać energię, np. korzenie czerpią mało wody, a liście oddychają z dużym opóźnieniem. Dlatego próba ratowania polegająca na hojnym podlewaniu może skończyć się dla rośliny katastrofą. Jej liście pokryją się żółtymi plamami, a czubki liści zaczną usychać. Utracą elastyczność i osłabione zaczną opadać. Jak ratować monsterę?
Jak ratować szwankującą monsterę? Ten jeden zabieg czyni cuda
Aby nie dopuścić do całkowitej degeneracji monstery, powinieneś celowo przesuszyć jej korzenie, fundując jej tymczasowy „post” wodny.
Jak świadomie przesuszyć bryłę korzeniową monstery?
W styczniu i lutym podlewaj roślinę co około 12-18 dni, powoli i dokładnie. Poczekaj, aż woda wsiąknie, a ewentualny nadmiar koniecznie wylej z podstawki. Gdy po pewnym czasie zauważysz, iż gleba na głębokości 5-7 cm wyschła, a doniczka jest lżejsza niż wcześniej, możesz odetchnąć. Ograniczając wodę, dajesz roślinie znak, iż trwa zima i musi zatroszczyć się o swoje liście i na razie przestać rozwijać kolejne.
Dlaczego zimowy post wodny dobrze działa na roślinę?
Nadmierne podlewanie sprzyja gniciu korzeni, a tymczasowe przesuszenie chroni je.
Liście mają się lepiej i przestają żółknąć.
Korzenie są dobrze dotlenione.
Polecamy: Od stycznia podlewaj zamiokulkasa tą herbatką. Zagęści się tak, iż pękniesz z dumy

1 tydzień temu