Kupujesz rośliny przez internet? Ten szczegół może cię słono kosztować. Wciąż mało kto o tym wie

3 dni temu
Sprzedaż roślin za pośrednictwem internetu nie jest wolna od formalnych zasad. Brak paszportu roślin, niezweryfikowany sprzedawca lub import spoza UE bez dokumentów mogą skończyć się nie tylko stratą pieniędzy, ale też inspekcją. Sprawdzamy, jakie wymogi muszą spełniać legalne oferty i na co zwrócić uwagę, zanim klikniesz "kup teraz".
Zakup roślin przez internet bywa dziś prosty niczym zamówienie książki czy nowego gadżetu. Kilka kliknięć, szybka płatność i paczka ląduje pod drzwiami lub w paczkomacie. Problem w tym, iż wraz z egzotycznym fikusem albo modną monsterą do domu mogą trafić także choroby, szkodniki, a w skrajnych przypadkach choćby kłopoty prawne. Zakupy roślin online zyskują na popularności, ale wiedza o tym, jak robić je bezpiecznie, wciąż jest zaskakująco niewielka.


REKLAMA


Zobacz wideo Prof. Chojnicki: Wyższa temperatura nie zawsze sprowokuje przyrost roślin


Rośliny online. Wygoda z ryzykiem w tle. To wymaga ostrożności
Kupując roślinę stacjonarnie, możemy je dokładnie obejrzeć. W przypadku zakupów online ten etap jest pomijany. Roślina przyjeżdża zapakowana, a ewentualne problemy wychodzą na jaw dopiero po zdjęciu zabezpieczeń. Co więcej, mszyce, przędziorki, choroby grzybowe czy wirusy często ujawniają się z opóźnieniem - dopiero wtedy, gdy nowy okaz trafi obok innych roślin.
W związku z tym eksperci zalecają domową kwarantannę. Zgodnie przekonują, iż nową roślinę warto odizolować na około trzy tygodnie, obserwując liście, pędy i podłoże. Taki prosty zabieg może uchronić całą domową kolekcję przed epidemią. Kampania "Plant Health 4 Life" dodatkowo ostrzega, iż patogeny przenoszone wraz z roślinami stanowią realne zagrożenie nie tylko dla hobbystów, ale i dla całego rolnictwa. W przypadku przesyłek spoza Unii Europejskiej brak odpowiednich dokumentów może mieć poważne konsekwencje - rośliny mogą zostać zatrzymane, a choćby zniszczone przez służby graniczne.


Jak zdobyć paszport roślin? To niewielki dokument o dużym znaczeniu
Aby ograniczyć ryzyko, Unia Europejska wprowadziła system paszportów roślin. To niewielka etykieta z symbolem UE, nazwą botaniczną gatunku oraz numerem rejestracyjnym sprzedawcy. Paszport potwierdza, iż roślina została skontrolowana i spełnia wymogi zdrowotne. W Polsce jego wystawianiem zajmują się wyłącznie podmioty zarejestrowane w PIORiN, a obowiązek dotyczy także sprzedaży internetowej.


Oznacza to, iż każda legalnie sprzedawana roślina powinna dotrzeć do klienta z paszportem przytwierdzonym do doniczki lub dołączonym do przesyłki. W przypadku zakupów spoza UE konieczne jest dodatkowo świadectwo fitosanitarne. Bez niego paczka może zostać zatrzymana jeszcze przed doręczeniem.
Zobacz też: Ziemiórki nie mają z nią szans. Wystarczy posmarować doniczkę


Jak kupować rośliny online i nie żałować? Kilka zasad, które naprawdę działają
Bezpieczne zakupy zaczynają się od weryfikacji sprzedawcy. Sklep powinien podawać pełne dane firmy, numer rejestracyjny i jasno informować o paszporcie roślin. Warto dokładnie czytać opisy, oglądać realne zdjęcia, sprawdzać opinie klientów i pytać o sposób pakowania oraz procedurę reklamacyjną. Szczególną ostrożność należy zachować przy ofertach wyjątkowo tanich lub przy sprzedaży gatunków rzadkich i egzotycznych, gdyż to one najczęściej pochodzą z nielegalnych źródeł.
choćby jeżeli zakup przebiegł bez zastrzeżeń, ostatnim i kluczowym etapem jest domowa kwarantanna. Izolacja nowej rośliny pozwala gwałtownie wychwycić niepokojące objawy i zareagować, zanim problem rozprzestrzeni się na inne okazy. To prosta praktyka, która kilka kosztuje, a może oszczędzić sporo nerwów i pieniędzy.
Źródła: efsa.europa.eu, gov.pl, natemat.pl


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.


Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału