Koziołek z paskudną naroślą na Wyspie Bolko. Straż Miejska: Dzikich zwierząt nie wyłapujemy

7 godzin temu

O tym, iż koziołek na Wyspie Bolko w Opolu może wymagać pilnej pomocy dowiedzieliśmy się dzięki zgłoszeniu Czytelnika. Jak twierdzi, Opolanie regularnie widują w parku samca sarny z dużą naroślą na głowie. Świadkowie opisują zwierzę jako zdezorientowane i opuszczone przez stado.

Zdaniem zgłaszających, narośl to prawdopodobnie naczyniak, a ten może doprowadzić do ślepoty i śmierci głodowej sarny. Lokalna organizacja, jak Opolskie Centrum Leczenia i Rehabilitacji Dzikich Zwierząt potwierdza, iż otrzymała liczne zapytania w sprawie koziołka z Wyspy Bolko. Organizacja jednak nie prowadzi interwencji wyjazdowych.

Koziołek z naroślą na Wyspie Bolko w Opolu. Straż Miejska: Zwierzę oglądał weterynarz

Straż Miejska w Opolu potwierdza, iż zna koziołek z Wyspy Bolko jest jej znany. Komendant Beata Szpakowska potwierdza, iż służby otrzymały oficjalne zgłoszenia i podjęły odpowiednie kroki.

– Procedura wygląda tak, iż my dzikich zwierząt nie wyłapujemy. Jest podpisana umowa z weterynarzem. Do Straży Miejskiej wpłynęło jedno takie zgłoszenie i weterynarz był na miejscu – mówi Beata Szpakowska.

– Kozioł rzeczywiście ma narośl na głowie. Weterynarz ocenił, iż jest ro narośl łącznotkankowa i nie przeszkadza w życiu tego zwierzęcia. Ten koziołek sobie egzystuje, nie ma problemów ze zdobywaniem pokarmu – argumentuje.

Jednocześnie Straż Miejska dziękuje Opolanom za czujność. Pani komendant przekonuje, iż funkcjonariusze sprawdzają każde zgłoszenie.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału