Oszalało miasto całe... Siedzę w oknie, patrzę z góry, cały świat mam w oku, Widzę co kto kradnie, gubi, czego szuka w tłoku. Zmierzchem pójdę do kościoła, wyspowiadam grzeszki, Nocą przejdę się po rynku i pozbieram resztki. Z nich karnawałowo-postną ucztą jak się patrzy Uraduję bliski sercu ludek w









