Prezydent Krakowa w trybie natychmiastowym rozwiązał umowę z dorożkarzem, który dręczył konie w Pajęcznie. Mężczyzna szarpał i kopał zwierzęta, za co jedno z nich go kopnęło. "Osoby, które dopuściły się przemocy wobec zwierząt, nie mogą z nimi pracować" - podkreślił Aleksander Miszalski. Sprawcę usunięto też ze stowarzyszenia.