Kim jest fleksument w fotowoltaice i czym różni się od prosumenta?

3 dni temu
Zdjęcie: Fotowoltaika


Polska, ale też cała Unia Europejska, od lat promują ekologiczne moduły fotowoltaiczne, traktowane jako najważniejsze źródła odnawialnej energii. To ekologiczne rozwiązanie nie tylko redukuje emisję CO2 i ogranicza zapotrzebowanie na energię wytwarzaną w elektrowniach, ale przynosi szereg korzyści osobom decydującym się na taką instalację. Właściciele fotowoltaiki zyskują niezależność energetyczną, a ich rachunki za prąd się zmniejszają. Z uwagi na wysoką opłacalność modułów fotowoltaicznych, a także liczne programy wsparcia, w ramach których możliwe jest uzyskanie dofinansowania na inwestycję, na rynku powstaje coraz więcej prosumentów, czyli osób, które nie tylko produkują energię elektryczną, ale również sami z niej korzystają. Niestety, powstawanie nowych instalacji fotowoltaicznych w zatrważająco szybkim tempie zaczęło w znaczącym stopniu wpływać na funkcjonowanie ogólnopolskiej sieci elektroenergetycznej. Przyjęty model przestał wystarczać, a sieci nie radziły sobie z obsługiwaniem podaży w stosunku do popytu. Taki stan rzeczy zmusił do wprowadzenia zmian, w efekcie których narodziło się pojęcie „fleksument”. Na czym zatem polega rola fleksumenta i co odróżnia go od dotychczasowego prosumenta? Tego dowiesz się z artykułu.


Kim jest prosument?


Termin „prosument” pochodzi od połączenia dwóch wyrazów – „producent” i „konsument”. Definiuje więc osobę, która nie tylko wykorzystuje energię elektryczną, ale też sama ją wytwarza. Prosumentem może być każda osoba fizyczna, rolnik czy wspólnota mieszkaniowa, która przetwarza energię wytworzoną z własnych modułów fotowoltaicznych. Co do zasady, prosumentem może być również przedsiębiorca, pod warunkiem, iż produkowana przez niego energia jest wykorzystywana w głównej mierze do własnych celów, a nie prowadzonej działalności.


Net-metering a net-billing – zmiany w systemie rozliczania prosumentów


Rok 2022 odegrał istotną rolę w transformacji energetycznej, kiedy to powszechnie wykorzystywany system rozliczania prosumentów, znany pod nazwą net-metering, ustąpił miejsca net-billingowi. Zmiana nastąpiła pod wpływem nieprzewidzianego napływu nowych prosumentów i ich niskiej autokonsumpcji, co stanowiło wyzwanie dla przestarzałych sieci odpowiadających za obsługę popytu i podaży energii. Agencja Rynku Energii udostępniła dane, według których w listopadzie 2022 roku liczba prosumentów w Polsce wynosiła aż 1,2 mln – taka ilość prognozowana była dopiero na 2030 rok.


Net-metering był systemem, który pozwalał prosumentom wykorzystywać sieć elektroenergetyczną w formie wirtualnego i niemal nieograniczonego magazynu, w którym dostęp do energii był zapewniany przez cały rok. Stanowiło to duże ułatwienie w okresach, w których moduły fotowoltaiczne funkcjonowały w ograniczonym stopniu. Prosumenci zyskiwali możliwość na wykorzystywanie nadprodukcji energii w czasie jesienno-zimowym, bez względu na ówczesne warunki panujące na rynku energii. Przez odsyłanie dużej ilości energii w tym samym czasie pojawiły się jednak wspomniane wcześniej problemy, wynikające z braku stabilności systemu. Dodatkowo Unia Europejska wprowadziła nową strategię funkcjonowania na rynku energetycznym.


Z tego powodu konieczna okazała się zmiana systemu net-metering na net-billing, w którym nadwyżki energii wyprodukowanej przez fotowoltaikę prosumentów zaczęły być przeliczane zgodnie z obowiązującymi cenami. Taki system rozliczeń wszedł w życie 1 kwietnia 2022 roku. Od tego momentu nadmiar energii przestał być magazynowany w sieci, a zamiast tego zaczęto sprzedawać ją po stawkach rynkowych. W sytuacji, w której wydajność modułów fotowoltaicznych nie była w stanie w pełni pokryć zapotrzebowania na prąd, co wynikało z uwarunkowań atmosferycznych w konkretnych porach roku, konieczne stało się odkupienie energii. Dalsze magazynowanie prądu w sieci przez prosumentów przestało być możliwe.


Ta rewolucja na rynku odnawialnych źródeł energii skłoniła część prosumentów do poszukiwania rozwiązań, które umożliwiłyby dalsze składowanie wyprodukowanej energii. Tak właśnie narodził się termin „fleksument”, czyli osoby posiadającej nie tylko wysokowydajne moduły fotowoltaiczne, ale również magazyny energii.


Kim jest fleksument i czym różni się od prosumenta?


Net-billing skłonił prosumentów do stania się fleksumentami. Skąd taka nazwa? Pojęcie „fleksument” pochodzi od połączenia angielskich słów „prosumer”, które oznacza prosumenta, a także „flexibility”, tłumaczonego jako elastyczność. Można zatem przyjąć, iż fleksumentem jest każdy prosument, który chcąc zapewnić sobie większą elastyczność i niezależność od obowiązującego systemu, zdecydował się na zakup własnych magazynów energii. Każdy fleksument jest więc prosumentem, ale nie każdy prosument jest fleksumentem.


Aby stać się fleksumentem, potrzebne jest spełnienie dwóch wymagań – wystarczy nabyć instalację fotowoltaiczną oraz magazyny energii. Nowoczesne moduły fotowoltaiczne i zaawansowane magazyny energii oferuje firma Procarte, która specjalizuje się w dostarczaniu wysokiej jakości komponentów PV od renomowanych producentów.


Posiadanie instalacji fotowoltaicznej i własnych magazynów energii to krok w stronę pełnej niezależności energetycznej. Fleksumenci nie są zobowiązani do sprzedaży nadwyżki energii po cenach rynkowych. Nie muszą również odkupować jej w momencie braku wystarczającej ilości. Zamiast tego mogą gromadzić nadwyżki prądu we własnych magazynach, stając się tym samym samowystarczalnymi dostawcami i konsumentami energii. Takie rozwiązanie podnosi opłacalność inwestycji i skutkuje jeszcze większymi obniżkami rachunków.


Artykuł został przygotowany przez firmę Procarte, będącą autoryzowanym dystrybutorem wiodących marek w branży OZE.


Źródło: artykuł partnera, fot. Freepik
Idź do oryginalnego materiału