Widok przeraża. Wierzby, które dodawały uroku temu miejscu przycięte zostały niemal przy pniu. Dziś starszą swoim wyglądem, a promenada przy Jeziorze Kunickim wygląda smutno. Władze gminy Kunice tłumaczą, iż zabieg podyktowany był m.in. względami bezpieczeństwa i zapewniają, iż w tym miejscu będą nowe nasadzenia.
Jak informuje wójt gminy Kunice przycięte drzewa nie są gatunkiem chronionym, a zabieg podyktowany był ich silnym rozrostem.
– Drzewa rosną na terenie zieleni urządzonej w miejscu spacerowym a zabieg miał na celu utrzymania wierzb w formie głowiastej ze względu na ich silny rozrost. Ponadto, biorąc pod uwagę czynniki atmosferyczne dochodziło do częstych nadłamań gałęzi i konarów, co stanowiło niebezpieczeństwo ze względu na fakt, iż rosną one wzdłuż promenady, od jednego do kilku metrów odległości od ciągu pieszego, intensywnie użytkowanego z licznymi ławkami w pobliżu, a także znajdującego się w pobliżu placu zabaw – tłumaczy wójt Krzysztof Błądziński.
Przed przystąpieniem do cięcia drzew dokonano oględzin ich stanu. Drzewa posiadały silne wypróchnienia oraz powierzchniowe martwice, a także pęknięcia pni i wypróchnienia u podnóża, co mogło powodować zachwianie ich statyki.
– Biorąc pod rozwagę dobro wyższego rzędu nad dobrem niższego rzędu jakim jest zdrowie i życie ludzkie podjęto decyzję wykonania pilnego, radykalnego przycięcia koron drzew w celu zachowania bezpieczeństwa – dodaje wójt i informuje, iż rewaloryzacja promenady przy Jeziorze Kunickim będzie kontynuowana, a to oznacza nowe nasadzenia drzew i krzewów ozdobnych.








