Grzybowy wysyp pod Poznaniem! Lasy pełne okazów. Poznaniacy ruszyli na grzybobranie

1 miesiąc temu

Koszyki gwałtownie się zapełniają

Jesienna aura sprawia, iż dla wielu osób rozpoczyna się jeden z najbardziej wyczekiwanych sezonów w roku. Wystarczy koszyk, nóż, wygodne buty i odrobina cierpliwości, by kilka godzin spędzonych w lesie zakończyć naprawdę pokaźnym zbiorem.

Poznaniacy coraz chętniej dzielą się z nami zdjęciami swoich znalezisk. Na fotografiach widać dorodne grzyby, które z powodzeniem mogłyby trafić na okładkę niejednego atlasu grzybiarza.

Nic więc dziwnego, iż parkingi przy popularnych kompleksach leśnych w okolicach miasta zaczynają zapełniać się samochodami. Dla jednych to sposób na zdobycie składników na jesienny obiad, dla innych – przede wszystkim doskonały sposób na aktywny wypoczynek.

Gdzie na grzyby w okolicach Poznania?

Nie trzeba jechać kilkudziesięciu czy kilkuset kilometrów, żeby znaleźć dobre tereny na grzybobranie. Wokół Poznania znajduje się wiele kompleksów leśnych, w których można spróbować szczęścia.

Puszcza Zielonka – to jeden z najbardziej oczywistych kierunków dla poznaniaków. Rozległe tereny leśne na północny wschód od miasta oferują wiele miejsc, w których można połączyć spacer z poszukiwaniem grzybów. Warto kierować się w stronę okolic Murowanej Gośliny, Zielonki czy Kamińska.

Lasy w okolicach Kórnika i Rogalina – południowy i południowo-wschodni kierunek również może zainteresować grzybiarzy. W okolicznych kompleksach leśnych można znaleźć wiele popularnych gatunków grzybów.

Okolice Mosiny i Wielkopolskiego Parku Narodowego – tereny leśne na południe od Poznania od lat przyciągają spacerowiczów i grzybiarzy. To także dobry kierunek dla osób, które chcą połączyć grzybobranie z jesiennym spacerem.

Lasy w rejonie Suchego Lasu i Złotnik – mieszkańcy północnych części Poznania mają swoje leśne tereny praktycznie na wyciągnięcie ręki. Warto jednak pamiętać, iż nie każdy fragment lasu jest przeznaczony do zbierania grzybów.

Okolice Obornik i Rogoźna – jeżeli ktoś chce odjechać nieco dalej od miasta i poszukać spokojniejszych miejsc, północne okolice Poznania również oferują rozległe tereny leśne.

Nie tylko miejsce, ale także odpowiedni moment

Doświadczeni grzybiarze wiedzą, iż samo wejście do lasu nie gwarantuje pełnego koszyka. Znaczenie mają przede wszystkim warunki pogodowe – wilgotność, temperatura i opady.

Po okresie deszczowej pogody las potrafi w ciągu kilku dni zmienić się nie do poznania. Wtedy właśnie pojawia się szansa na prawdziwy grzybowy wysyp.

Dlatego wielu poznaniaków nie czeka na weekend. Gdy tylko warunki sprzyjają, ruszają do lasu o poranku, licząc na to, iż największe okazy nie zostały jeszcze znalezione.

W lesie trzeba jednak zachować ostrożność

Grzybobranie może być świetną przygodą, ale wymaga również rozsądku. Nie należy zbierać grzybów, których nie jesteśmy w stanie jednoznacznie rozpoznać. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości lepiej zostawić okaz w lesie niż ryzykować zatrucie.

Warto również pamiętać o zasadach obowiązujących na terenach leśnych. Nie wszędzie można swobodnie poruszać się samochodem, a część obszarów może być czasowo wyłączona z ruchu lub objęta dodatkowymi ograniczeniami.

Poznaniacy pokazują swoje zbiory

Tymczasem media społecznościowe i skrzynki redakcyjne wypełniają się zdjęciami jesiennych zbiorów. Jedni pokazują kilka dorodnych borowików, inni całe kosze podgrzybków czy maślaków.

I wygląda na to, iż sezon dopiero się rozkręca.

Macie zdjęcia swoich grzybowych zbiorów? Wyślijcie je do naszej redakcji. Najciekawsze okazy pokażemy czytelnikom

Idź do oryginalnego materiału