Pani Joanna jest rodowitą gorzowianką. Pracowała jako salowa najpierw na Warszawskiej później na Dekerta. Praca była satysfakcjonująca i pełna ciekawych przypadków. Wychowała się na Zawarciu i jak twierdzi dużo się tam zmieniło tak jak i w całym mieście. Na emeryturze lubi uprawiać ogródek. Jest wesołą babcią – wnuki i prawnuki ją uwielbiają. Mówią, iż jest słowna – zawsze coś kupi.
