Dwa młode koty były brudne, głodne i chore. Ich właścicielka trzymała je na uwięzi, w schowku na pralkę. To kolejna już interwencja Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Szczecinie w ostatnich dniach. – Gdy przeczytaliśmy treść zgłoszenia, ciężko było nam uwierzyć w to, iż ktoś może być tak okrutny. W pierwszej chwili pomyśleliśmy nawet, iż może to tylko złośliwość sąsiadów lub byłego partnera – przyznają przedstawiciele TOZ.