Fresh i Cha-cha w elicie ratownictwa. Takiego kontraktu w regionie jeszcze nie było

2 godzin temu

Fresh i Cha-cha, dwa psy poszukiwawcze z Grupy Ratownictwa Specjalistycznego OSP Łódź-Jędrzejów, oficjalnie rozpoczęły służbę w PSP w Łodzi. Kontrakty z Komendą Wojewódzką PSP podpisały ich opiekunki - Agnieszka Brończyk i Zofia Zgierska. Dokumenty potwierdzają możliwość wykorzystania umiejętności czworonogów podczas akcji ratowniczych.

- Nasze psy są dopełnieniem składu, dającym gotowość do działań w specjalistycznej grupie ratowniczo-poszukiwawczej PSP Komendy Miejskiej w Łodzi

- podkreśla Dariusz Lewicki, naczelnik OSP Łódź-Jędrzejów.

Oficjalna kooperacja z PSP

Fresh i Cha-cha to jedyne psy gruzowiskowe w szeregach OSP w regionie. Już wcześniej wspierały PSP w akcjach poszukiwawczych, teraz kooperacja została sformalizowana.

- Przy przeszukiwaniu gruzowiska muszą pracować co najmniej dwa psy. choćby jeżeli pierwszy wskaże miejsce, musi je potwierdzić drugi. PSP w Łodzi ma jednego psa, brakowało drugiego, by zapewnić gotowość operacyjną. I tu wkraczamy my

- wyjaśnia Dariusz Lewicki.

Fresh to 5-letni border collie szkolony praktycznie od urodzenia. Jest certyfikowanym psem terenowym i gruzowiskowym, regularnie zdającym egzaminy.

- Psy terenowe co roku odnawiają uprawnienia. Egzamin zdaje zespół: pies i przewodnik. Obejmuje m.in. posłuszeństwo, współpracę, pokonywanie przeszkód i udział w symulowanej akcji. Uprawnienia gruzowiskowe to dodatkowy egzamin istotny od roku do dwóch lat. Fresh ma takie uprawnienia i w ubiegłym roku brał udział w dziewięciu przeszukiwaniach gruzowisk

- mówi Agnieszka Brończyk.

Najgłośniejszym sukcesem psa było odnalezienie 86-letniej pani Leokadii z Wielopola w powiecie bełchatowskim po dwóch dniach poszukiwań w lesie. Fresh pracuje tzw. górnym wiatrem - reaguje na zapach każdej żywej osoby w terenie.

Zwykły pies, niezwykła praca

Na co dzień Fresh jest domowym pupilem.

- W domu Fresh i Skittels są normalnymi psami: spacer, legowisko, spanie, przytulanie

- opowiada jego opiekunka. W psy ratownicze zmieniają się podczas treningów w rejonie Gałkówka. Ćwiczą dwa razy w tygodniu, a prawdziwym sprawdzianem są realne akcje, na które ruszają o każdej porze dnia i nocy.

- Pies ratowniczy pracuje górnym wiatrem, czyli wskazuje każdą żywą osobę w wyznaczonym terenie. Gdyby był tam spacerowicz czy grzybiarz, pies też go wskaże. Ja jako przewodnik to weryfikuję

- tłumaczy Agnieszka Brończyk. Dodaje, iż Fresh podczas pracy ignoruje zwierzynę.

Grupa Ratownictwa Specjalistycznego Łódź-Jędrzejów działa od 20 lat. Liczy 47 ratowników, z czego ponad 30 pozostaje w gotowości bojowej. Zajmuje się m.in. akcjami z udziałem psów ratowniczych i poszukiwaniami na terenach otwartych.

- Łączy nas chęć do działania i… psy

- podsumowuje Dariusz Lewicki.

Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego

Idź do oryginalnego materiału