Elektryczna ofensywa w Forcie Mokotów. Widzieliśmy nowe Mercedesy CLA Shooting Brake, GLC i GLB [galeria]

4 godzin temu

Poniedziałkowy wieczór w warszawskim Forcie Mokotów upłynął pod znakiem trójramiennej gwiazdy.

W postindustrialnych wnętrzach Mercedes-Benz Polska zorganizował przedpremierowy pokaz, który jasno definiuje kierunek marki na najbliższe lata. Mieliśmy okazję z bliska przyjrzeć się trzem nowościom, które niedługo (marzec) wyjadą na nasze ulice: zjawiskowemu CLA Shooting Brake z technologią EQ, nowemu, inteligentnemu GLC oraz rodzinnemu GLB. Wrażenia? Stuttgart nie bierze jeńców.

To nie była kolejna statyczna prezentacja. Zestawienie tych trzech modeli w jednym miejscu pokazuje, jak szeroko Mercedes zarzuca sieci. Mamy tu stylowe kombi (Shooting Brake) o zasięgu, który każe zrewidować poglądy na podróżowanie elektrykiem, technologicznego prymusa w segmencie SUV (GLC) oraz mistrza praktyczności (GLB).

CLA Shooting Brake: elektryczne kombi, na które czekaliśmy

Zacznijmy od gwiazdy wieczoru. Nowy CLA Shooting Brake to pierwszy elektryczny Mercedes w tym typie nadwozia i – nie bójmy się tego słowa – jeden z najładniejszych elektryków na rynku. Linia dachu opada dynamicznie, ale nie zabiera miejsca. Bagażnik oferuje od 455 do 1290 litrów, a pod maską (tradycyjnie dla nowej architektury) znalazł się „frunk” o pojemności 101 litrów – idealny na kable.

Ale to, co robi największe wrażenie, to cyferki. Mercedes deklaruje zasięg do 761 km (WLTP). To terytorium, które do tej pory było zarezerwowane dla diesli. Co więcej, dzięki architekturze 800V, w zaledwie 10 minut naładujemy auto na kolejne 310 km jazdy. Wnętrze? Tutaj króluje nowy standard – panoramiczny dach z podświetleniem „gwiezdnego nieba” robi na żywo imponujące wrażenie.

Nowy GLC: supermózg na kołach

Stojący obok nowy GLC to z kolei pokaz siły w dziedzinie software’u. To auto napędzane jest przez MB.OS (podobnie zresztą jak i pozostałe prezentowane modele) – autorski system operacyjny Mercedesa, który integruje wszystko: od multimediów po układ jezdny. W środku dominuje gigantyczny, 39,1-calowy MBUX Hyperscreen. To największy wyświetlacz w seryjnym Mercedesie tej klasy i wierzcie mi – zdjęcia nie oddają tego, jak bardzo zmienia on odbiór kokpitu.

Inżynierowie chwalili się też układem hamulcowym „One-Box” (płynne przejście z rekuperacji na hamulce cierne) oraz systemem MB.DRIVE, który wykorzystuje aż 10 kamer i LiDAR-y. To auto jest gotowe na autonomię, kiedy tylko pozwolą na to przepisy.

GLB: Design spotyka użyteczność

Trzecim bohaterem wieczoru był nowy GLB. Choć może mniej spektakularny technologicznie niż GLC, nadrabia charakterem. To auto dla tych, którzy potrzebują przestrzeni, ale nie chcą rezygnować z wyrazistego stylu. Bryła jest pudełkowata (w najlepszym tego słowa znaczeniu), co przekłada się na mnóstwo miejsca w środku. Ikoniczne akcenty świetlne i dopracowana aerodynamika sprawiają, iż GLB wygląda nowocześnie, ale wciąż bardzo solidnie.

Podsumowując wieczór w Forcie Mokotów: Mercedes wyraźnie daje sygnał, iż okres przejściowy się kończy. Nowe modele, zwłaszcza CLA z zasięgiem ponad 700 km i GLC z systemem MB.OS, to dowód na to, iż technologia EQ dojrzała. Czekamy na pierwsze jazdy testowe, by sprawdzić te deklaracje w trasie. Poniżej galeria zdjęć. Uważni z pewnością dostrzegą czwarte auto, to CLA 250+ w limuzynie. O tym aucie już wam opowiadałem na łamach iMagazine 12/2026, do lektury którego to wydania oczywiście zachęcam.

Mercedes CLA, GLB i GLC – galeria

iMagazine 12/2025 – Zimowe uaktualnienie nastroju

Jeśli artykuł Elektryczna ofensywa w Forcie Mokotów. Widzieliśmy nowe Mercedesy CLA Shooting Brake, GLC i GLB [galeria] nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału