Wielkopolskie zbiorniki wodne odwiedzają coraz bardziej niezwykli goście. W ostatnim czasie mieszkańcy Międzychodu oraz Lubonia zauważyli na lokalnych ciekach i stawach kaczki mandarynki, jedne z najbarwniejszych ptaków wodnych na świecie. Ich obecność wzbudziła duże zainteresowanie spacerowiczów i miłośników przyrody.
W Międzychodzie mandarynki pojawiły się na jednym z miejskich akwenów, gdzie przez kilka dni były obserwowane przez mieszkańców. Z kolei w Luboniu ptaki widziano na cieku wodnym przy ulicy Źródlanej, w miejscu, które dotąd kojarzyło się głównie z rodzimymi gatunkami kaczek i łabędzi. Tym razem jednak uwagę przechodniów przyciągały intensywne kolory upierzenia, charakterystyczne zwłaszcza dla samców.
Co ciekawe, to nie pierwszy raz, gdy mandarynki pojawiają się w tej części regionu. Jak informuje lokalny fotograf z Lubonia, w ubiegłym roku w marcu na poznańskiej Dębinie udało mu się sfotografować samca kaczki mandarynki, który przez pewien czas przebywał wśród krzyżówek, a w tym roku widział je na strumieniu Junikowskim w okolicy Galerii Handlowej Pajo w Luboniu.
Kaczka mandarynka naturalnie występuje w Azji Wschodniej, głównie w Chinach, Japonii i na Dalekim Wschodzie Rosji. W Europie spotyka się ją głównie jako ptaka ozdobnego w parkach i ogrodach zoologicznych, jednak od lat obserwuje się również dzikie populacje, powstałe z osobników, które uciekły z hodowli lub zostały wypuszczone. Zdarza się, iż ptaki te dobrze adaptują się do lokalnych warunków i potrafią przetrwać zimę, jeżeli mają dostęp do niezamarzającej wody i pożywienia.
Ornitolodzy podkreślają, iż choć widok mandarynek jest efektowny i budzi zachwyt, nie należy ich dokarmiać niewłaściwym pokarmem, takim jak chleb. Najlepiej pozostawić ptaki w spokoju i obserwować je z dystansu, by nie zakłócać ich naturalnych zachowań.
Pojawienie się kaczek mandarynek w naszych okolicach pokazuje, iż wielkopolskie tereny zielone i wodne stają się atrakcyjnym miejscem nie tylko dla rodzimych gatunków, ale także dla tych bardziej egzotycznych. jeżeli trend się utrzyma, być może mandarynki na stałe wpiszą się w krajobraz nielicznych lubońskich zbiorników wodnych.
Beata Spychała
Samiec mandarynki uchwycony w obiektywie lubońskiego fotografa fot. Piotr Kusy
3 godzin temu





