Dziś moja sześcioletnia córka Zosia została wezwana do gabinetu dyrektorki. Nie za bójkę. Nie za brzydkie słowa. Tylko dlatego, iż odmówiła skreślenia naszego psa z drzewa genealogicznego. Odbierając Zosię ze szkoły, w samochodzie czuć było jej żal tak gęsto, iż ciężko było oddychać. Siedziała z tyłu, ściskając pogiętą kartkę brystolu, a łzy spływały jej po […]