Tego dnia mojego sześcioletniego syna wezwała do siebie dyrektorka szkoły. Nie za bójkę. Nie za przekleństwa. A za to, iż odmówił skreślenia naszego psa ze swojego drzewa genealogicznego. Gdy odbierałem Szymona ze szkoły, w samochodzie aż gęsto było od jego żalu. Powietrze ciężkie, jakby nie dało się nim normalnie oddychać. Siedział z tyłu, zmiętoszoną kartką […]