Dziki przejmują Warszawę? Coraz większy problem w stolicy

3 godzin temu

„Miejskie dziki” coraz śmielej wchodzą na warszawskie osiedla i przestają reagować na obecność ludzi. Problem zwrócił uwagę Rzecznika Praw Obywatelskich po zgłoszeniach mieszkańców, którzy wskazują na rosnące zagrożenie w pobliżu domów, szkół i przedszkoli. Ratusz przyznaje, iż dotychczasowe metody, takie jak płoszenie, tracą skuteczność, a sytuację dodatkowo komplikują ograniczenia związane z ASF.

Fot. Pixabay

„Miejskie dziki” w Warszawie. RPO interweniuje, ratusz wskazuje na rosnący problem

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do warszawskiego ratusza w sprawie rosnącej liczby dzików w mieście. Jak przyznają urzędnicy, w stolicy wykształciła się populacja tzw. „miejskich dzików”, które nie boją się ludzi i coraz częściej pojawiają się w pobliżu osiedli, szkół czy przedszkoli.

Problem dzików w Warszawie nasila się, a dotychczas stosowane metody przestają być skuteczne. Ratusz wskazuje, iż zwierzęta przyzwyczaiły się do obecności ludzi i gwałtownie wracają w miejsca, z których zostały wypłoszone.

Sprawa trafiła do RPO po zgłoszeniu jednej z mieszkanek Białołęki. Zwróciła ona uwagę na szkody wyrządzone przez dziki w okolicy przedszkola oraz obawy o bezpieczeństwo dzieci i pracowników placówki.

Dziki coraz śmielej wchodzą do miasta

Urzędnicy potwierdzają, iż w Warszawie funkcjonuje już wyraźnie wyodrębniona populacja dzików miejskich. W odróżnieniu od dzików żyjących w lasach, te osobniki nie reagują na obecność człowieka w sposób typowy dla dzikich zwierząt.

To sprawia, iż coraz częściej można je spotkać na osiedlach, drogach czy w pobliżu infrastruktury miejskiej. Pojawiają się również w miejscach uczęszczanych przez dzieci.

Jakie działania podejmuje miasto?

Warszawski ratusz wskazuje, iż od lat prowadzi działania mające na celu ograniczenie populacji dzików. Od 2008 roku prezydent miasta sześciokrotnie wydawał decyzje zezwalające na odstrzał redukcyjny lub odłów z uśmierceniem zwierząt.

Łącznie decyzje te dotyczyły ponad 1500 osobników. W ubiegłym roku odstrzelono 464 dziki, a na początku 2026 roku kolejne 75.

Dodatkowo stosowane jest płoszenie zwierząt, jednak – jak przyznają urzędnicy – metoda ta traci skuteczność.

Ograniczenia w działaniach

Jednym z głównych problemów jest brak możliwości odławiania dzików i ich przenoszenia do lasów. Wynika to z przepisów związanych z afrykańskim pomorem świń (ASF), które zakazują przemieszczania tych zwierząt. Według ratusza ograniczenia te znacząco utrudniają skuteczne zarządzanie populacją dzików w mieście.

Miasto prowadzi również działania informacyjne i apeluje do mieszkańców o współpracę. najważniejsze znaczenie ma niedokarmianie dzików oraz odpowiednie zabezpieczanie odpadów.

Urzędnicy przypominają także o konieczności trzymania psów na smyczy podczas spacerów w terenach leśnych.

Co to oznacza dla mieszkańców?

Obecność dzików w przestrzeni miejskiej może stanowić zagrożenie, zwłaszcza w pobliżu szkół, przedszkoli czy osiedli mieszkaniowych. Jednocześnie miasto podkreśla, iż celem działań nie jest całkowite usunięcie zwierząt, ale utrzymanie ich liczby na poziomie bezpiecznym dla mieszkańców i środowiska.

Rzecznik Praw Obywatelskich uznał wyjaśnienia ratusza za wystarczające i nie planuje dalszych działań w tej sprawie.

Idź do oryginalnego materiału