Dziki lub ogrodowy – szczaw najlepiej smakuje w szczawiowej

2 godzin temu
Zdjęcie: Szczawik zajęczy – smak i samo zdrowie


Pod koniec kwietnia z ziemi wychodzą już młode listki szczawiu – rośliny rosnącej dziko, ale i uprawianej w przydomowych ogrodach. Szczaw to roślina zdrowa i odżywcza, pełna witamin C, A i E oraz żelaza i magnezu. Wspiera trawienie i ma działanie antyoksydacyjne, a zupa szczawiowa ma bardzo wielu smakoszy.

– Warto uprawiać szczaw na działkach, bo to jedna z pierwszych cennych roślin gotowych do zbioru, czyli już w maju. Szczaw jest niewymagającą rośliną i dobrze pasuje mu nasz klimat, przy tym doskonale zimuje i znosi spadki temperatury choćby do -20 °C – mówi Edward Galus, prezes Okręgu Świętokrzyskiego Polskiego Związku Działkowców.

Gdzie w ogrodzie jest dobre miejsce dla szczawiu?

– Dobrze jest wybrać dla niego stanowisko słoneczne, ale roślina ta zniesie też zacienienie pod drzewami czy pod płotem. Szczaw doskonale uprawia się razem z innymi warzywami. Siać i sadzić można go zarówno w warzywniku, jak i na rabatkach – radzi Edward Galus.

Czego potrzebuje szczaw do dobrego rozwoju?

– Nie ma dużych wymagań glebowych. Rośnie również na słabszych glebach, ale wtedy jest mniej dorodny. Najlepszą ziemią do uprawy szczawiu jest gleba żyzna, przepuszczalna, bogata w próchnicę i w miarę lekka. Najlepiej też, jeżeli gleba będzie zasobna w żelazo. Źle rośnie w ziemi wapiennej. Gleba, w której rośnie szczaw, musi być wilgotna – wyjaśnia doświadczony ogrodnik.

– Szczaw to podstawa smacznej zupy szczawiowej. Na Ponidziu można spotkać go rosnącego dziko, nic dziwnego, iż wczesną wiosną gotuje się w domach na tym terenie pyszną szczawiową. Przepis na nią podała Barbara Kapusta, właścicielka Hotelu Mateo w Stopnicy.

Warto dodać, iż Ponidzie słynie z różnych zup, najprostszych sycących potraw, które często gościły na chłopskich stołach od wieków. W okresie międzywojennym ze względu na panującą biedę na tych terenach, zupy gotowano z najtańszych i ogólnie łatwo dostępnych składników. Po zimie, kiedy nastawał tzw. przednówek, a zapasy zimowe już się skończyły, korzystano z dobrodziejstw natury.

Stopnica leży na terenie „Ponidziańskich szlaków”, bogatych w dziko rosnące na polach i łąkach zioła. Nie można zapomnieć o dziko rosnącym szczawiu zwyczajnym, z którego gotowało się zupę. Kiedyś była to zupa sezonowa, gdyż szczaw nie nadaje się do długiego przechowania.

Zupa szczawiowa rodem z Ponidzia

Składniki: Rosół z kości i odpadków mięsa, dwie garście szczawiu, masło, 1/2 l kwaśnej śmietany, łyżka mąki, jajka na twardo.

Szczaw opłukać, obrać z łodyg idących środkiem liścia i posiekać. Dusić na maśle z odrobiną soli. Rosół zaprawić kwaśną śmietaną rozbitą z łyżką mąki i dodać uduszony szczaw. Zagotować. Zupę podawać z ugotowanymi na twardo jajkami, pokrojonymi na cząstki.

Przepis podała: Barbara Kapusta, właścicielka Hotelu Mateo w Stopnicy.


Idź do oryginalnego materiału