Dzień kota…

3 godzin temu

W moim życiu jest sporo kotów. Cztery w domu i dwa w pracy. Można powiedzieć, iż dzień kota mam na okrągło. Gdyby ktoś kiedyś powiedział, iż tak potoczy się moje życie… nie uwierzyłbym. W dodatku zawsze byłem psiarzem. No i co? Wszystko zaczyna się od jednego kota…

Ostatnio ktoś zwrócił mi uwagę, iż na moim profilu FB jest za dużo o kotach, iż tematy się mieszają z ważnymi kwestiami itp. Faktycznie, koty potrafią zawrócić w głowie.

Dlatego Anda i Julka – nasze urzędniczki miały osobny profil. Taki dla miłośników futrzaków. Wyjątkowy – bo zupełnie oderwany od codziennych spraw. Niestety, Facebook zablokował tą stronę… i chwilowo (mam nadzieję) jest niedostępna.

Za to żeby wyjść na przeciw oczekiwaniom i nie dominować mojego profilu tym co dzieje się u nas w domu… Zapraszam do odwiedzenia profilu “Od jednego kota wszystko się zaczyna”, gdzie będziemy pisać o Garfieldzie, Vincencie, Baghirze i Daisy. Jasne, to może się znudzić… ale też przecież nie trzeba tam zaglądać codziennie…

Natomiast my codziennie robimy zdjęcia, filmiki – bo codziennie w domu dzieje się coś kociego. Najłatwiej to zrozumieć kociarzom…

Tak więc drogie KOTY – spokojnego życia!

Idź do oryginalnego materiału