
"Życzeniowe postrzeganie rzeczywistości" - to dziwna przypadłość ptasiarzy. W pierwszym odruchu doszukujemy się cech gatunku, którego nie mamy jeszcze na życiowej liście. Ja np. w każdym dzięciole dużym wodzę białoszyjego. gwałtownie ignoruje rysunek na szyi, tłumacząc sobie - a może tak skręcił głowę.
Na zdjęciu młody osobnik dzięcioła dużego (Jastarnia 20 października), z czerwonym beretem na głowie. W dalszym pierzeniu ta czapka zaniknie, głowa stanie się czarna, a czerwona plama pojawi się na potylicy (u samca). Jednak Michał Szumski zwrócił mi uwagę na inną cechę odróżniającą oba dzięcioły. To ładnie widoczna w tym kadrze skrajna sterówka. Jak widać u dzięcioła dużego jest prawie biała (1). U białoszyjego ma zdecydowanie więcej czerni (2).









