Dlaczego jedna wiązka odparowuje, a druga grzeje
Cała różnica sprowadza się do wody, głównego składnika tkanek miękkich.
Woda pochłania promieniowanie podczerwone bardzo nierówno. W okolicy 3000 nm ma silne maksimum absorpcji i właśnie tam leży emisja lasera erbowo-yagowego (Er:YAG, 2940 nm). Energia zostaje pochłonięta w bardzo cienkiej warstwie, tkanka odparowuje, a ciepło nie zdąża rozejść się w głąb. Tak wygląda ablacja. Dziś najczęściej frakcyjna, czyli w postaci siatki mikrokolumn z nienaruszoną skórą pomiędzy nimi.
Neodym (Nd:YAG, 1064 nm) jest po drugiej stronie tej charakterystyki. Naskórek pochłania tę długość fali słabo, więc wiązka wnika głęboko i grzeje skórę adekwatną, a przy długich impulsach także tkankę podskórną. Nic nie odparowuje. Jest za to kontrolowane podgrzanie.
Obie wiązki bywają dziś zamknięte w jednym urządzeniu, a długość fali i tryb pracy dobiera się do konkretnego problemu. Tak zbudowane są platformy słoweńskiej firmy Fotona, na których prowadzono dwa z opisanych niżej badań. Z lasera Fotona łączącego obie długości fali korzysta m.in. warszawska klinika Velvet Skin Clinic, która opisuje zastosowania obu wiązek, od resurfacingu po leczenie chrapania.
Efekt pierwszego podejścia sprawdzili Lapidoth i współpracownicy w pilotażowym badaniu opublikowanym w Dermatologic Surgery. 28 osób ze skórą zniszczoną słońcem (fototypy II–IV) przeszło od jednej do czterech sesji frakcyjnym Er:YAG, średnio 3,2. Dwa miesiące po ostatnim zabiegu wynik oceniono jako bardzo dobry u 21 osób (75 proc.) i dobry u 7 (25 proc.). U 19 z 21 osób zbadanych ponownie po 6–9 miesiącach efekt się utrzymał.
Czy samo ciepło buduje nowy kolagen?
Na to pytanie odpowiada mikroskopia elektronowa. Schmults, Phelps i Goldberg przebadali dziewięcioro pacjentów po trzech sesjach laserem Nd:YAG z impulsem 300 µs. Średnica włókien kolagenowych w warstwie brodawkowatej skóry zmalała po miesiącu i po trzech miesiącach, co autorzy interpretują jako powstawanie nowego kolagenu. Zmiana w czasie i jej związek z wiekiem były istotne statystycznie (p < 0,001). Młodsi pacjenci wytwarzali go więcej.
Drugie badanie, z Seulu, było już randomizowane. Dwudziestu pacjentom leczono jedną połowę twarzy długoimpulsowym Nd:YAG (plamka 12 mm, 20–24 J/cm², 12 ms, trzy przejścia), trzy razy co cztery tygodnie. Cztery tygodnie po ostatniej sesji zaślepieni oceniający odnotowali spadek średniego stopnia zmarszczek o 45,1 proc. po stronie leczonej. Elastyczność skóry wzrosła istotnie, a biopsja pokazała więcej kolagenu i włókien elastycznych. Nikt nie potrzebował znieczulenia i nie zgłoszono działań niepożądanych.
Dwie fale w jednym protokole
Zespół z Uniwersytetu w Segedynie połączył obie wiązki w modelowaniu sylwetki. Dziesięć kobiet w wieku 27–50 lat przeszło cztery zabiegi co dwa tygodnie, na talię i podbrzusze. Badacze użyli platformy Fotona SP Dynamis. Najpierw długi impuls Nd:YAG w trybie PIANO: powierzchnia skóry utrzymywana w 42 st. C przez 8 minut, pod kontrolą czujnika temperatury, bez chłodzenia i bez znieczulenia. Potem nieablacyjny Er:YAG w trybie SMOOTH.
Wyniki warto rozdzielić, bo zależały od metody pomiaru. Istotnie zmalał obwód talii we wszystkich trzech punktach pomiarowych i całkowita zawartość tkanki tłuszczowej (spadek u 9 z 10 kobiet). W USG grubość tkanki tłuszczowej zmniejszyła się u każdej uczestniczki, a elastografia pokazała większe napięcie tkanek u wszystkich. Natomiast objętość tłuszczu w niskodawkowej tomografii komputerowej spadła tylko u sześciu kobiet, u czterech wzrosła, a różnica nie była istotna statystycznie. Mówiąc krótko: ujędrnienie ma tu mocniejsze poparcie niż redukcja tłuszczu.
Poza estetyką: chrapanie
Metodologicznie najmocniejszy dowód dotyczy chrapania. W niemieckim badaniu z randomizacją 40 osób z chrapaniem pierwotnym lub łagodnym bezdechem (AHI poniżej 15/h, BMI do 30, bez senności w ciągu dnia) przydzielono do trzech sesji nieablacyjnego Er:YAG na podniebienie i gardło (protokół NightLase, laser Fotona) albo do zabiegu pozorowanego. W grupie pozorowanej rękojeść blokowała wiązkę, więc pacjent widział i słyszał pracujące urządzenie.
Po trzech miesiącach wskaźnik SOS w grupie leczonej wzrósł z 33,7 do 56,2 punktu, ocena partnera z 35,0 do 61,5, a nasilenie chrapania w skali partnera spadło z 7,9 do 4,7. W grupie pozorowanej nic się nie zmieniło (8,1 wobec 8,0). Różnica między grupami: p < 0,001. Ból w trakcie zabiegu oceniano średnio na około 3 w skali 0–10, dzień później na 0,3, po trzech dniach na 0. Najczęstsze działania niepożądane, bardzo łagodny ból gardła (20 proc.) i suchość w gardle (15 proc.), minęły do trzeciej doby. Nie odnotowano owrzodzeń ani blizn.
Czego te badania nie dowodzą
Próby są małe. 9, 10, 20, 28 i 40 osób. Badanie z Segedynu nie miało grupy kontrolnej, a praca Lapidotha była pilotażem.
Obserwacja jest krótka. Od czterech tygodni do trzech miesięcy po ostatnim zabiegu. Wyjątkiem jest kontrola po 6–9 miesiącach w badaniu Er:YAG.
Jedna wizyta to nie protokół. We wszystkich cytowanych pracach wykonywano kilka zabiegów, zwykle trzy lub cztery, w odstępach od dwóch do czterech tygodni.
Chrapanie to nie bezdech. Badanie objęło wyłącznie chrapanie pierwotne i łagodny bezdech, a osoby z niedrożnym nosem lub przerośniętymi migdałkami wykluczono. Wyników nie można przenosić na bezdech umiarkowany i ciężki, bo takich pacjentów nie badano.
Nie u każdego działa tak samo. Autorzy pracy o chrapaniu piszą wprost, iż nie wszyscy uczestnicy uzyskali wystarczającą poprawę.
Konflikt interesów. W badaniu z Segedynu sprzęt wypożyczyła firma Fotona, co autorzy zadeklarowali. Żadne z cytowanych badań nie porównywało laserów z zabiegami chirurgicznymi.
Przed zabiegiem
W cytowanych pracach nie kwalifikowano każdego. Z badania sylwetki wykluczono m.in. kobiety w ciąży, osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe, z chorobą nowotworową w wywiadzie i ze stanem zapalnym skóry w miejscu zabiegu. Parametry dobiera się do fototypu skóry i okolicy ciała, a urządzenie musi być dopuszczonym do obrotu wyrobem medycznym, używanym zgodnie z instrukcją.
Pytania o liczbę sesji, odstępy między nimi i o to, kto kwalifikuje do zabiegu, powiedzą o gabinecie więcej niż zdjęcia „przed i po”.
Źródła
Lapidoth M, Yagima Odo ME, Odo LM. Novel use of erbium:YAG (2,940-nm) laser for fractional ablative photothermolysis in the treatment of photodamaged facial skin: a pilot study. Dermatol Surg. 2008;34(8):1048–53. DOI: 10.1111/j.1524-4725.2008.34204.x
Schmults CD, Phelps R, Goldberg DJ. Nonablative facial remodeling: erythema reduction and histologic evidence of new collagen formation using a 300-microsecond 1064-nm Nd:YAG laser. Arch Dermatol. 2004;140(11):1373–6. DOI: 10.1001/archderm.140.11.1373
Hong JS i wsp. Long pulsed 1064 nm Nd:YAG laser treatment for wrinkle reduction and skin laxity: evaluation of new parameters. Int J Dermatol. 2015;54(9):e345–50. DOI: 10.1111/ijd.12626
Vas K i wsp. Efficacy and safety of long pulse 1064 and 2940 nm lasers in noninvasive lipolysis and skin tightening. J Biophotonics. 2019;12(9):e201900083. DOI: 10.1002/jbio.201900083
Picavet VA i wsp. Treatment of snoring using a non-invasive Er:YAG laser with SMOOTH mode (NightLase): a randomized controlled trial. Eur Arch Otorhinolaryngol. 2023;280(1):307–312. DOI: 10.1007/s00405-022-07539-9
Opracowanie redakcyjne na podstawie publikacji indeksowanych w PubMed. Materiał przygotowany we współpracy z Velvet Skin Clinic. Artykuł ma charakter popularnonaukowy i informacyjny, nie stanowi porady medycznej i nie zastępuje konsultacji lekarskiej.
Źródło: artykuł partnera

2 tygodni temu








