Choć bardzo się spieszył, pan Marek zjechał na pobocze niedaleko lokalnego wysypiska śmieci w okolicach Warszawy. Pośród sterty odpadków dostrzegł wielką, charakterystyczną torbę, z której wydobywały się ciche piski i delikatne poruszenia.
Na takich miejscach zwykle można znaleźć jedynie porzucone ubrania, opakowania po jedzeniu lub ogólne śmieci. Jednak to, co Marek odnalazł w tej torbie, było wyjątkowo smutne i zarazem zaskakujące ktoś bez skrupułów porzucił tam szczeniaka, pozostawiając go bez wody na palącym słońcu.
Poruszony, nie zwlekając ani chwili, zabrał niewinne stworzenie i natychmiast pojechał z nim do weterynarza. Na szczęście, szczeniaczek okazał się zdrowy. Po krótkiej naradzie z lekarzem Marek zgłosił pieska do schroniska dla zwierząt z nadzieją, iż znajdzie dla niego troskliwych opiekunów. Kilka dni później młoda, uprzejma para Anna i Michał przygarnęła szczeniaka i nadała mu imię Felek. Tym sposobem Felek wreszcie znalazł kochający dom i rodzinę, która otoczyła go opieką.
Smuci fakt, iż w naszym społeczeństwie wciąż są ludzie pozbawieni empatii, którzy potrafią porzucić bezbronne zwierzęta jak niepotrzebną rzecz. Psy, koty i inne domowe pupile pragną tylko ciepła, bliskości i troski, a w zamian oddają bezinteresowną wierność i miłość. Każde żywe stworzenie zasługuje na szansę by stać się członkiem troskliwej rodziny.
Jeśli chodzi o tych, którzy porzucili Felka, można wyrazić nadzieję, iż poniosą konsekwencje swojego okrutnego postępku. Warto, by tacy ludzie przeszli szkolenia uczące odpowiedzialnej opieki nad zwierzętami. Organizacje chroniące prawa zwierząt oraz wymiar sprawiedliwości powinny współpracować, by podobne czyny były wykrywane i karane, a przede wszystkim zapobiegać ich powtórzeniu. W naszej kulturze powinniśmy pielęgnować empatię, współczucie i odpowiedzialną postawę względem zwierząt. To przecież, jak traktujemy najsłabszych, mówi najwięcej o naszym człowieczeństwie.

22 godzin temu