Następnego dnia sąsiadka znowu wisiała na naszym płocie. Moja żona podeszła do niej i powiedziała, iż mamy dziś mnóstwo pracy, więc nie będziemy mogli rozmawiać, jak wczoraj. A co z jutrem? spytała ciekawie Barbara. Jutro to samo. W ogóle, proszę już do nas nie przychodzić. Moja tęsknota za życiem w mieście na nic się nie […]