W mediach społecznościowych mieszkańcy naszego regionu informują o zaginięciach wystraszonych wystrzałami petard psów. Są zdjęcia i prośby o pomoc w odnalezieniu czworonogów.
Niektóre zwierzęta są zranione. Do weterynarza w Łęczycy trafiła niedawno suczka z Wilczkowic.
31 grudnia wieczorem, ze smyczy zerwała się też suczka z Ozorkowa. Wystraszyła się wystrzałów w rejonie Cmentarnej.
Pomimo licznych apeli – w tym Zwierzolubów z Łęczycy – przez cały czas nie brakuje amatorów hucznego witania Nowego Roku. Warto pamiętać, iż fajerwerki to prawdziwy koszmar dla psów. Huk wywołuje u psów nie tylko stres, ale często również panikę.










