Dla tych zwierząt to było piekło. Ustalenia prokuratury są szokujące

2 godzin temu

"Zatajała choroby zwierząt"

Przypomnijmy – dzisiaj na naszych łamach informowaliśmy o zdarzeniu, które miało miejsce w jednej z pobliskich gmin. Początkowo były to relacje policjantów.

Sprawa wyszła na jaw, gdy do funkcjonariuszy zgłosiły się osoby, które kupiły szczeniaki z hodowli, ogłaszającej się na jednym z portali internetowych.

- euforia z pojawienia się w domu czworonożnego przyjaciela gwałtownie zamieniła się w rozpacz – zwierzęta zmarły z powodu nieuleczalnej choroby. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli działania, skrupulatnie analizując zgłoszenia dotarli do osoby odpowiedzialnej za proceder przestępczy - informował dzisiaj sierż.sztab. Bartłomiej Arcimowicz z Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu.

Mundurowi podkreślali, iż to, co zastali na miejscu, poruszało do głębi. Teraz tę bulwersującą sprawę komentuje prokuratura.

- 18 lutego 2026 roku funkcjonariusze Policji z KPP Zgierz dokonali zatrzymania podejrzanej, która w powiecie łęczyckim prowadziła hodowlę psów. Na miejscu znajdowały się 44 psy, oraz trzy koty, które były utrzymywane w niewłaściwych warunkach – mówi Paweł Jasiak, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Jak wylicza, zwierzęta były chore, nie zapewniano im opieki weterynaryjnej, nie miały dostępu do wody, były niedożywione i zapchlone, a ponadto stwierdzono u nich zaropienia oczu oraz odmrożenie łap.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/nowa-jednostka-wojskowa-ma-powstac-jeszcze-w-tym-roku/mXPst9Uorx5XlfgdNMLs

Śledczy przekazują, iż zwierzęta z hodowli w gminie Piątek zostały zabezpieczone z udziałem Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Łęczycy.

- Jak wynikało ze zgromadzonego materiału dowodowego, podejrzana sprzedawała zwierzęta, wprowadzając swoich klientów w błąd. Zatajała bowiem przed nimi występowanie u psów chorób wirusowych, które doprowadziły do zgonu zwierząt niedługo po ich przekazaniu w ręce nowych właścicieli (m.in. parwowirozy). Podejrzana podrabiała także dokumenty w postaci książeczek zdrowia zwierząt – dodaje Paweł Jasiak.

Prokuratura w swoich oficjalnych przekazach podkreśla, iż w miejscu prowadzenia hodowli odnaleziono 143 wskazane książeczki, z informacjami potwierdzającymi rzekome szczepienia, jak również inne przedmioty służące do nieuprawnionego wykorzystywania danych osobowych weterynarzy.

Areszt dla 52-latki

Zdaniem śledczych sprzedaży dokonywano w szczególności za pośrednictwem popularnych witryn internetowych.

- Ostatecznie 52-latce przedstawiono cztery zarzuty: trzy oszustwa popełnione w związku z podrobieniem dokumentów (art. 286 § 1 kk i art. 270 § 1 kk, kara do ośmiu lat więzienia w przypadku każdego z nich), jak również znęcanie się nad zwierzętami (art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt (kara do trzech lat pozbawienia wolności) – mówi rzecznik łódzkiej prokuratury.

Prokurator zdecydował o skierowaniu do Sądu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania, wskazując na możliwość orzeczenia surowej kary oraz zacierania dowodów. W wyniku tego podejrzana została aresztowana na okres trzech miesięcy.

Obecnie ustalono, iż proceder trwał co najmniej od sierpnia 2025 roku.

- Jednocześnie prosimy o zgłaszanie się przez ewentualnych kolejnych pokrzywdzonych do Prokuratury Rejonowej w Zgierzu, ze wskazaniem sygnatury 4202-4.Ds.180.2026 – kończy Paweł Jasiak.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/ratownik-medyczny-mowi-o-problemach-na-sor-ach-sugeruje-rozwiazanie/Q6EBYRQOBnPUNZ5cTaJJ
Idź do oryginalnego materiału