Czy w kazimierskich ogródkach działkowych spalane są odpady?

5 godzin temu
Zdjęcie: Mieszkanka Kazimierzy Wielkiej skarży się na spalanie odpadów w pobliskich ogródkach działkowych.


Mieszkanka Kazimierzy Wielkiej skarży się na spalanie odpadów w pobliskich ogródkach działkowych. Jak mówi, w ostatnich dniach pogoda sprzyja wietrzeniu mieszkań, jednak mimo ciepłych i słonecznych dni nie może otworzyć okien, ponieważ niemal codziennie w powietrzu unosi się dym.

Kobieta w rozmowie z Radiem Kielce podkreśla, iż problem powtarza się bardzo często i utrudnia jej normalne funkcjonowanie. Dodaje, iż choruje na ciężką astmę i jest leczona lekami biologicznymi, dlatego dym jest dla niej szczególnie uciążliwy. Jak twierdzi, kilkukrotnie zgłaszała sprawę policji, jednak jej zdaniem problem przez cały czas się powtarza.

Do sprawy odniosła się policja. Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kazimierzy Wielkiej, mł. asp. Kinga Kupiec informuje, iż w ostatnim czasie funkcjonariusze odnotowali trzy interwencje w tej sprawie. Jedno ze zgłoszeń nie zostało potwierdzone. W dwóch pozostałych przypadkach policjanci pouczyli osoby, które rozpaliły ogniska na działkach – nie stwierdzono jednak spalania odpadów.

– Wiosna to czas, w którym policjanci zwracają szczególną uwagę na tego typu wykroczenia i prowadzą działania kontrolne między innymi na terenach ogródków działkowych. Warto przypomnieć, iż spalanie odpadów jest nie tylko szkodliwe dla środowiska, ale również niezgodne z obowiązującymi przepisami. W przypadku otrzymania takiego zgłoszenia funkcjonariusze każdorazowo podejmują interwencję i sprawdzają, czy dochodzi do spalania niedozwolonych materiałów. Za spalanie odpadów grożą konsekwencje prawne – mówi.

W przypadku stwierdzenia takiego wykroczenia policjant może nałożyć mandat karny choćby do 5 tysięcy złotych.

Służby apelują, aby odpady przekazywać do odpowiednich punktów odbioru. Osoby, które zauważą spalanie odpadów na działkach lub w ogrodach, powinny zgłosić taki przypadek odpowiednim służbom – dzwoniąc pod numer alarmowy 112 lub kontaktując się z najbliższą jednostką policji.



Idź do oryginalnego materiału