Czy należy grabić liście jesienią? Czasami lepiej zostawić je tam, gdzie spały

1 miesiąc temu
Czy grabić liście jesienią? To pytanie powraca co roku, gdy ogrody zaczynają tonąć w złotych i rudobrązowych barwach. Dla wielu to oczywisty sygnał, by sięgnąć po grabie i rozpocząć wielkie sprzątanie. Inni uważają, iż lepiej zostawić liście tam, gdzie spadły - w końcu w naturze nikt ich nie porządkuje. Coraz częściej słychać głosy, iż grabienie wcale nie jest konieczne, a w niektórych miejscach może wręcz zaszkodzić. Prawda, jak to zwykle bywa, leży gdzieś pośrodku.
Jesień to czas, gdy w ogrodzie dzieje się magia - drzewa gubią liście, ziemia nabiera zapachu wilgoci, a powietrze staje się cięższe. Dla jednych to moment odpoczynku po sezonie, a dla innych sygnał do wielkiego sprzątania. Grabienie liści przez lata uznawano za obowiązek każdego właściciela ogrodu, niemal rytuał symbolicznie zamykający rok. Dziś jednak coraz więcej osób zastanawia się, czy rzeczywiście trzeba zagrabiać każdy skrawek ziemi. Okazuje się, iż nie zawsze porządek służy naturze - czasem to właśnie bałagan przynosi jej najwięcej pożytku.


REKLAMA


Zobacz wideo Z czarnej jagody przyrządzisz nie tylko kompot i dżem, ale także... wino


Czy należy grabić liście po zimie? Nie popełnij tego błędu
Nie da się ukryć, iż są miejsca w ogrodzie, z których liście trzeba bezwzględnie usunąć. Na trawniku na przykład tworzą szczelną pokrywę ograniczającą dostęp powietrza, wody oraz światła. To idealne warunki do rozwoju pleśni śniegowej i gnicia darni, co wiosną skutkuje osłabioną, żółknącą murawą. Równie ważne jest grabienie liści z chodników, tarasów i podjazdów, gdzie po deszczu tworzą śliską, niebezpieczną warstwę. Każde potknięcie może skończyć się bolesnym upadkiem, a obowiązek utrzymania czystości na przylegającym do posesji terenie spoczywa na właścicielu nieruchomości. Nie warto też zostawiać liści w rynienkach, odpływach i oczkach wodnych - tam łatwo się gromadzą, blokują przepływ wody i przyspieszają korozję elementów. Na rabatach z roślinami zimozielonymi ich zbyt gruba warstwa działa jak ciemna zasłona, odcinając światło potrzebne do fotosyntezy. Pamiętajmy także, iż jeżeli opadłe liście pochodzą z drzew zaatakowanych przez choroby grzybowe lub szkodniki, nie wolno ich kompostować - najlepiej oddać je do punktu odbioru odpadów zielonych.


Czy należy pozostawiać liście na ziemi na zimę? Niektóre miejsca aż się o to proszą
Nie każde miejsce wymaga grabienia. Nikt przecież nie sprząta lasu - liście opadają i z czasem tworzą warstwę próchnicy, która zatrzymuje wilgoć oraz wzbogaca glebę w cenne składniki odżywcze. W ogrodzie też warto pozwolić im zostać tam, gdzie spadły (pod drzewami, krzewami, na rabatach i łąkach kwietnych). Stanowią tam naturalną osłonę, która chroni korzenie przed mrozem i nagłymi zmianami temperatury. Są też schronieniem dla pożytecznych zwierząt: jeży, biedronek, złotooków czy dżdżownic. Zimują w liściach, a wiosną wracają do pracy - spulchniają i nawożą ziemię, pomagając roślinom rosnąć zdrowiej. Z punktu widzenia ekologii to mały, ale bardzo istotny krok w stronę zachowania bioróżnorodności. Co więcej, rozkładające się liście uwalniają azot, fosfor, potas i mikroelementy - naturalne nawozy poprawiające strukturę gleby.


Co robić z liśćmi na jesień? Potraktuj je jak darmowy nawóz i naturalną ochronę
Nie wyrzucaj liści od razu do worka - to darmowy nawóz i naturalna ochrona dla roślin. Pomysłów na ich wykorzystanie jest naprawdę sporo. Można nimi na przykład wyściółkować rabaty i przestrzeń pod krzewami. Pomoże to zatrzymać wilgoć i ograniczy rozwój chwastów. Wrzucając je do kompostownika, po kilku miesiącach otrzymamy cenną ziemię - lekką, bogatą w próchnicę i idealną do sadzenia kwiatów. Można też ich użyć do formułowania kopczyków ochronnych wokół róż, hortensji czy innych gatunków wrażliwych na mróz. W połączeniu z gałązkami lub korą stworzą skuteczną warstwę izolacyjną, która pozwoli przetrwać zimę choćby delikatnym roślinom.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.


Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału