Coraz więcej incydentów z kojotami. Mieszkańcy apelują o działania

bejsment.com 3 godzin temu

Tragiczny atak kojota w Toronto. Na prywatnej posesji w dzielnicy North York zginął buldog francuski o imieniu Newman. Zwierzę zostało zaatakowane i zagryzione w piątek rano.

Właściciel psa, Brad Wishak, relacjonuje, iż dzień rozpoczął się jak zwykle. Newman został wypuszczony na ogrodzone podwórko, jednak po chwili nie wrócił na wezwanie. Niedługo później rodzina znalazła jego ciało.

– Miał niesamowite serce i osobowość. To ogromna strata – powiedział Wishak w rozmowie z CityNews. Jak podkreślił, pies był łagodny i nie wykazywał agresji.

Nagrania z kamer monitoringu zarejestrowały moment tuż przed atakiem. Widać na nich kojota zbliżającego się do schodów prowadzących na podwórko, gdzie chwilę wcześniej bawił się pies.

Ukochany pies Brada Wishaka, buldog francuski o imieniu Newman, został zagryziony przez kojota.

Rodzina podkreśla, iż teren był zabezpieczony ogrodzeniem o wysokości dwóch metrów – zgodnym z miejskimi przepisami. – Mieszkamy tu od 17 lat i nigdy wcześniej nie widzieliśmy kojota – zaznaczył właściciel.

Po zdarzeniu Wishakowie skontaktowali się ze służbami miejskimi. Jak twierdzą, nie otrzymali jednak jasnych informacji o dalszym postępowaniu, a jedynie broszurę ostrzegawczą pozostawioną w okolicy.

Mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwo, wskazując, iż podobne incydenty mogą się powtarzać. W maju 2025 roku miasto uśpiło dwa kojoty, które atakowały zwierzęta domowe w rejonie Liberty Village i Fort York.

Władze Toronto przypominają, iż każdy przypadek zauważenia kojota należy zgłaszać pod numerem 311. Do tej pory miasto nie odniosło się do najnowszego incydentu.

Idź do oryginalnego materiału