Badania Laboratorium Badań nad Traumą na Wydziale Psychologii UW, kierowanego przez prof. Marcina Rzeszutka, wykazały, iż tzw. negatywne doświadczenia z dzieciństwa (adverse childhood experiences, ACE) mogą prowadzić do PTSD w dorosłości, natomiast tzw. pozytywne doświadczenia (positive childhood experiences, PCE) budują odporność psychiczną w dorosłości i są odpowiedzialne za subiektywne poczucie szczęścia.
PTSD w Polsce
Najnowsze badania opublikowane w „Scientific Reports” (DOI: 10.1038/s41598-025-22431-2) pokazują, iż około 24 proc. dorosłych Polaków może spełniać kryteria zaburzenia po stresie traumatycznym (PTSD). To wynik wyraźnie wyższy niż w wielu krajach Europy Zachodniej.
Badania nad traumą i PTSD w Polsce zainaugurowała prof. Maja Lis-Turlejska, która w swoich licznych badaniach zauważała, iż PTSD występuje w Polsce znacznie częściej niż w innych krajach. Jej badania nie były jednak prowadzone na próbach reprezentatywnych.
– W 2022 roku przeprowadziliśmy pierwsze ogólnopolskie badanie na reprezentatywnej próbie 1600 dorosłych. Zastosowaliśmy wystandaryzowane narzędzia oparte na kryteriach DSM-5. Około 19 proc. badanych spełniało kryteria nasilonych objawów PTSD – powiedział prof. Marcin Rzeszutek, psycholog, psychoterapeuta Gestalt. Dodał, iż wynik był na tyle wysoki, iż wymagał bardzo ostrożnej interpretacji oraz weryfikacji metodologicznej.
Dlatego w 2025 roku jego zespół przeprowadził badanie replikacyjne na jeszcze większej, również reprezentatywnej próbie – obejmującej ponad 2200 Polaków. Wynik nie tylko się potwierdził, ale także wzrósł do około 24 proc. Oznacza to, iż tak wysokie wyniki poziomu PTSD w Polsce nie są efektem jednorazowego odchylenia ani efektem specyficznego momentu historycznego. – To, iż poziom PTSD w Polsce jest tak wysoki, to nie publicystyczna teza, ale powtarzalny wynik – skomentował prof. Rzeszutek.
Zależności
Przy okazji nowych badań naukowcy postanowili zbadać zależność między częstością tzw. negatywnych doświadczeń z dzieciństwa (ACE) a ryzykiem nasilenia objawów PTSD w dorosłości. Doświadczenia te definiowane są jako potencjalnie traumatyczne lub silnie stresujące zdarzenia, które miały miejsce w ciągu pierwszych osiemnastu lat życia. Należą do nich m.in. alkoholizm w rodzinie, przemoc fizyczna i emocjonalna, zaniedbanie czy skrajne ubóstwo.
Istnieje bardzo obszerna literatura dotycząca wpływu ACE na problemy ze zdrowiem psychicznym w dorosłości. Tymczasem dopiero od niedawna psychologowie zaczęli analizować także potencjalnie ochronną rolę pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa (ang. positive childhood experiences, PCE). Badacze z UW chcieli bowiem sprawdzić, czy PCE mogą stanowić swoistą przeciwwagę dla traum doświadczanych w dzieciństwie.
PCE kontra ACE
– Spodziewaliśmy się, iż PCE będą swoistym buforem chroniącym przed skutkami ACE, tj. będą taką „poduszką powietrzną”. Wyniki nie do końca jednak tę hipotezę potwierdziły – podsumował prof. Marcin Rzeszutek.
Analizy statystyczne wykazały, iż długofalowe konsekwencje negatywnych i pozytywnych doświadczeń działają w dużej mierze niezależnie od siebie.
O ile ACE są istotnym czynnikiem ryzyka problemów psychicznych w dorosłości (np. depresji, PTSD), o tyle PCE mogą być powiązane z poczuciem szczęścia w dorosłości. W szczególności takie ACE, jak wykorzystanie seksualne, zaniedbanie emocjonalne i fizyczne oraz choroby psychiczne rodziców – były związane ze zwiększonym ryzykiem PTSD wśród osób badanych. Natomiast deficyt pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa nie był powiązany z ryzykiem zaburzeń psychicznych, ale przekładał się na niski poziom subiektywnego dobrostanu w dorosłości.
Ponad połowa Polaków doświadczyła ACE
Z danych Trauma Lab wynika, iż ponad połowa badanych Polaków (53 proc.) doświadczyła w dzieciństwie przynajmniej jednego ACE, a 26 proc. – co najmniej dwóch. Dla porównania w Europie wskaźniki te wynoszą odpowiednio 25 i 13 proc.
W Polsce – jak wynika z badań – najpowszechniejszym problemem jest nadużywanie alkoholu przez domowników (30,4 proc. badanych), a następnie przemoc słowna (27 proc.) oraz zaniedbanie emocjonalne (23 proc.). Doświadczenie wykorzystania seksualnego zadeklarowało 7,9 proc. respondentów.
Z drugiej strony niemal wszyscy badani wskazali, iż doświadczyli co najmniej jednego pozytywnego czynnika (PCE). 91 proc. osób miało bezpiecznego opiekuna, a 87 proc. mogło liczyć na przyjaciela w dzieciństwie. Choć szkołę lubiło niespełna 65 proc. badanych, aż 89 proc. brało udział w różnych radosnych aktywnościach. Była jednak grupa osób, u których można mówić o relatywnych deficytach tych doświadczeń.
Pozytywne doświadczenia
– Poczucie szczęścia w dorosłości może zależeć przede wszystkim od tego, czy w dzieciństwie dane nam było przeżywać pozytywne doświadczenia; nie wystarczy tylko to, iż nie mieliśmy w dzieciństwie traum – podsumował prof. Rzeszutek. I dodał, iż „człowiek nie jest więźniem swojego dzieciństwa”.
– Dorośli powinni pielęgnować w dzieciach pozytywne doświadczenia i nie zapominać o nich, bo od nich może zależeć szczęście człowieka oraz jego dobrostan w przyszłości – skomentował prof. Rzeszutek.
Wymienił, iż takimi formującymi doświadczeniami może być pielęgnowanie pasji dzieci, dbanie o zdrowe rutyny dnia (np. sport), wspieranie dobrych relacji z bliskimi w świecie realnym oraz kształtowanie w nich poczucia sprawstwa. – To niektóre z czynników, które stanowią realne antidotum na problemy w dorosłości – dodał psycholog.
Podkreślił jednak, iż psycholodzy dopiero zaczynają rozumieć znaczenie pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa dla życia w dorosłości. – jeżeli chodzi o badania psychologiczne, w tym zakresie istniała dotąd luka badawcza – nie tylko w Polsce, ale i na świecie – zauważył naukowiec.
Źródło: www.naukawpolsce.pl, fot. Wikimedia Commons/ Sander van der Wel/ CC BY-SA 2.0

1 dzień temu








