
Z końcem lata siewki, kaczki i gęsi intensywnie się pierzą, również na brzegach rozlewiska rezerwatu. Wczoraj wiatr zwiał ich pióra w jedno miejsce, tworząc wielką białą plamę na wodzie. Z daleka wyglądała jak biała farba, styropian lub podobna frakcja. Dopiero spoglądając z bliska można było się przekonać, iż to zawiesina z tysięcy piór.










