trochę słońca
trochę chmur
trochę śniegu
trochę chlapy, nocami lekki mrozik. Pojawiły się szczygły i tu choćby dzwoniec

Chwilowo głównie siedzę w domu. Do ferii jeszcze tydzień. Nie mogę się przeziębić i zachorować, bo mama nie wychodzi, bo ślisko. Więc ja nie mogę nie wychodzić. Więc ze spacerów przez cały czas nici i czekam na wiosnę.
Zapraszam nieustannie na nowego bloga pod nazwą wearing purple - bez obaw, po polsku jest :P. Link na górze strony pod nagłówkiem. Na tamtym blogu więcej się dzieje.









