Była sól, teraz zakazane dmuchawy w parku Miejskim. Są poważne zarzuty wobec Miasta

2 godzin temu

Wokół prac porządkowych prowadzonych na terenie zabytkowego Parku Miejskiego w Kalisz narasta poważny spór. Do władz miasta trafiła interpelacja, w której wskazano na możliwe naruszenie przepisów dotyczących zakazu używania dmuchaw do liści – zarówno spalinowych, jak i elektrycznych.


Były medialne publikacje i nieprzychylne komentarze kaliszan dotyczące panującego nieładu i brudu m.in. w kaliskim parku Miejskim. Kilka dni później, jakby nic się nie stało, oficjalne profile Miasta w mediach społecznościowych publikowały zdjęcia i krótkie rolki z parku, ukazując biegające wiewiórki, zazieleniające się drzewa i krzewy, spacerujących ludzi. Następnie pojawił się komunikat dla prasy od rzecznika Urzędu Miasta…

„W największym kaliskim zieleńcu prowadzone są w tej chwili prace związane z grabieniem i wywozem liści. Zaplanowano również pielenie rabat, regulowanie krawędzi trawnika wzdłuż alejek, cięcie krzewów, nawożenie roślin, uzupełnienie kory, mycie elementów małej architektury. W razie potrzeby zostanie zlecone koszenie trawy przy wejściach do parku.

Wiosenne prace porządkowe na terenie Parku Miejskiego zostały wykonane w około 50%. Ich jakość można sprawdzić m.in. w rejonie stawu Kogutek i pomnika Flory.

Priorytetem pozostaje zapewnienie ciągłości utrzymania terenów zieleni po zmianie odpowiedzialnego za to zadanie wykonawcy oraz sukcesywna poprawa jakości świadczonych usług.”

Wcześniej, w okresie zimowych opadów śniegu i zamarzającego deszczu w kaliskim parku Spółdzielnia Socjalna „Zielony Kalisz” – według informacji naszego czytelnika – miała używać soli do posypywania alejek, co jest kategorycznie zabronione. Wówczas Urząd Miasta Kalisza poinformował, iż „nie była to sól”…

Teraz, podczas nagle rozpoczętych porządków w parku Miejskim pojawiają się kolejne kontrowersje i pytania, czy ktoś tak naprawdę panuje nad tym, co robi?

Zakaz jasno określony w przepisach

Zgodnie z obowiązującymi regulacjami – w tym Programem Ochrony Powietrza dla województwa wielkopolskiego oraz strefy miasto Kalisz – stosowanie dmuchaw do liści zostało jednoznacznie zakazane. Ograniczenie to ma przeciwdziałać wtórnej emisji szkodliwych pyłów PM10 i PM2,5, które negatywnie wpływają na zdrowie mieszkańców.

Co istotne, zakaz obejmuje wszystkie podmioty działające na terenie miasta – również wykonawców realizujących usługi na zlecenie samorządu. Dodatkowo, jak wskazano w dokumentacji przetargowej dotyczącej utrzymania czystości, używanie dmuchaw nie jest dopuszczone przy realizacji tego typu zadań.

Są nagrania. Sprzęt miał być używany

Mimo obowiązujących przepisów, w przestrzeni publicznej – a konkretnie na profilu Prezydenta Miasta Kalisza Krystiana Kinastowskiego – pojawiły się materiały – w tym nagrania – które mają dokumentować używanie dmuchaw przez osoby wykonujące prace porządkowe w mieście.

Radna Miasta Kalisza, Magdalena Sekura-Nowicka, działając na podstawie art. 24 ust. 3 ustawy o samorządzie gminnym, złożyła interpelację w sprawie metody wykonywanych prac porządkowych w zabytkowym Parku Miejskim w Kaliszu. W dokumencie wskazano m.in. na działania Spółdzielni Socjalnej „Zielony Kalisz”, odpowiedzialnej za utrzymanie czystości w przestrzeni publicznej. To właśnie ten podmiot miał – według zgłaszających – korzystać z zakazanego sprzętu.

Poważne zarzuty wobec miasta

Sekura-Nowicka podkreśla, iż sytuacja budzi „poważne wątpliwości co do przestrzegania prawa, skuteczności nadzoru oraz realnego egzekwowania zapisów umów zawartych przez Miasto”.

Zwrócono uwagę nie tylko na sam fakt używania dmuchaw, ale także na potencjalne konsekwencje zdrowotne i środowiskowe.

Konkretne pytania do władz Kalisza

W piśmie skierowanym do władz miasta zawarto szereg szczegółowych pytań, które mają wyjaśnić skalę problemu oraz działania urzędników. Wśród nich znalazły się m.in.:

  • dlaczego mimo zakazu dopuszczane jest używanie dmuchaw,
  • czy miasto posiada wiedzę o takich przypadkach i od kiedy,
  • jakie kontrole zostały przeprowadzone,
  • czy wobec wykonawcy wyciągnięto konsekwencje, w tym kary umowne,
  • czy planowane są dalsze działania i sankcje,
  • jak miasto zamierza wyeliminować podobne sytuacje w przyszłości.

Wnioskodawca domaga się również udostępnienia dokumentacji pokontrolnej oraz jednoznacznych odpowiedzi.

Problem systemowy?

Cała sprawa może mieć szerszy wymiar. Jak wskazano w piśmie, sytuacja może świadczyć o „poważnym problemie systemowym”, czyli braku skutecznego nadzoru nad realizacją usług publicznych oraz niewyciąganiu konsekwencji wobec podmiotów łamiących przepisy.

Temat z pewnością będzie monitorowany.

Do sprawy wrócimy.


PZA/ fot. Zrzut ekranu z nagrania opublikowanego na profilu Krystian Kinastowski – Prezydent Miasta Kalisz

Idź do oryginalnego materiału