Brat Agaty Dudy bez ogródek o siostrze i szwagrze. "Szczerze mu współczuję"

18 godzin temu
Zdjęcie: Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl; Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl


Jakub Kornhauser to młodszy brat Agaty Dudy. W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" poeta uchylił rąbka tajemnicy na temat poglądów pierwszej damy. Zdradził też, co sądzi o prezydenturze szwagra.
Agata Duda już niedługo przestanie sprawować funkcję pierwszej damy. Przez dwie kadencje prezydenckie męża nie była zbyt wylewna. Do tej pory kilka wiadomo o prezydentowej. Nieznana twarz wybranki głowy państwa wyłania się z nowej książki Jacka Gądka. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, iż żona Andrzeja Dudy ma młodszego brata, Jakuba Kornhausera, który jest poetą, tłumaczem i literaturoznawcą. Choć rodzeństwo utrzymuje ze sobą kontakt, ich poglądy bardzo od siebie odbiegają.


REKLAMA


Zobacz wideo Andrzej Duda zaliczył wpadkę. Wszystko się nagrało


Brat Agaty Dudy mówi o jej poglądach. Zdradził, dlaczego przez lata milczała
Jakub Kornhauser w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" kilka lat temu przyznał, iż jego siostra nigdy nie była zainteresowana polityką. Dlatego też podczas prezydentury Andrzeja Dudy nigdy publicznie nie zabierała głosu na istotne tematy. Za takie zachowanie na pierwszą damę niejednokrotnie spadała fala krytyki. "Poglądy miała umiarkowane we wszystkich sprawach. Zresztą wydawało mi się, iż Andrzej także. Nie potrafię powiedzieć, czy moja siostra teraz identyfikuje się z tym, co robi PiS" - stwierdził. Kornhauser wyjawił też, iż był przeciwny przeprowadzce siostry do Pałacu Prezydenckiego. "Nie chciałem, żeby moja siostra wyjechała z Krakowa, bo wiem, jak kocha Kraków, swoją pracę w szkole, i jak obco się czuje w Warszawie" - ujawnił.


Jakub Kornhauser ocenia prezydenturę szwagra. Gorzkie słowa
Brat Agaty Dudy zdradził też "Gazecie Wyborczej", co sądzi o dziesięcioletniej prezydenturze szwagra. Okazało się, iż nie ma zbyt wiele dobrego do powiedzenia na temat rządów Andrzeja Dudy. "Jestem rozczarowany jego prezydenturą. Uważałem, iż to jest samodzielny, racjonalnie myślący człowiek. Poglądy ma konserwatywne, ale nie zamordystyczne, wydawał mi się zawsze przedstawicielem katolicyzmu otwartego. Sądziłem, iż będzie w stanie jako prezydent, który ma poważną legitymację społeczną, postawić na swoim" - powiedział. Z drugiej strony Kornhauser stara się zrozumieć szwagra. "Szczerze mu współczuję, bo widzę, jak on się męczy. Mam wrażenie, iż został ubrany w buty, w których nie chciał się znaleźć" - podsumował.
Idź do oryginalnego materiału