Bezdomne zwierzęta w Krakowie. Miasto pyta mieszkańców, co powinno się zmienić w 2026 roku

4 godzin temu

Bezdomne psy widywane na obrzeżach miasta, koty wolno żyjące koczujące pod blokami i schronisko, które od lat funkcjonuje na granicy wydolności. Problem bezdomności zwierząt w Krakowie nie jest nowy, ale co roku wraca z tą samą siłą. Teraz miasto rozpoczęło konsultacje społeczne dotyczące Programu opieki nad bezdomnymi zwierzętami oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na 2026 rok. To dokument, który w teorii porządkuje system, a w praktyce pokazuje, czy samorząd traktuje ten temat jako realne wyzwanie społeczne, czy jedynie jako obowiązek ustawowy.

Program określa zasady funkcjonowania schroniska, sposób opieki nad bezdomnymi psami i kotami, wsparcie dla kotów wolno żyjących, a także działania mające ograniczać zjawisko bezdomności. Choć brzmi urzędowo, jego zapisy przekładają się na bardzo konkretne decyzje finansowe i organizacyjne. To właśnie w nim zapisuje się, czy miasto stawia na profilaktykę, czy ogranicza się do reagowania w sytuacjach kryzysowych.

Konsultacje społeczne są jedynym momentem, w którym mieszkańcy i organizacje mogą realnie wpłynąć na kształt tego dokumentu. Po ich zakończeniu program trafia do dalszych prac i obowiązuje przez cały kolejny rok. Miasto zachęca do udziału nie tylko organizacje prozwierzęce i fundacje, ale również wolontariuszy, lekarzy weterynarii oraz mieszkańców, którzy na co dzień stykają się z problemem bezdomnych zwierząt w swojej okolicy. To istotne, bo wiele sygnałów o skali zjawiska nie pochodzi z oficjalnych statystyk, ale z codziennych obserwacji na osiedlach.

Aby wziąć udział w konsultacjach, wystarczy zapoznać się z projektem programu, przygotować swoje uwagi lub propozycje i przekazać je w formie przewidzianej przez miasto. Konsultacje potrwają do końca stycznia. To kilka czasu, biorąc pod uwagę, iż decyzje podjęte teraz będą obowiązywać przez cały 2026 rok.

Od lat w debacie publicznej powracają te same pytania. Czy Kraków robi wystarczająco dużo, by zapobiegać bezdomności, a nie tylko ją łagodzić? Czy skala finansowanej sterylizacji rzeczywiście odpowiada potrzebom miasta? Czy system opieki nad zwierzętami nie opiera się zbyt mocno na pracy wolontariuszy, którzy działają bez stabilnego wsparcia? Wiele organizacji zwraca uwagę, iż bezdomność zwierząt zaczyna się dużo wcześniej niż w schronisku — u właścicieli, którzy nie sterylizują swoich zwierząt, oraz w braku spójnej polityki edukacyjnej i adopcyjnej.

Krytyczne głosy dotyczą także sytuacji kotów wolno żyjących. Choć formalnie są one objęte opieką miasta, w praktyce ciężar działań często spoczywa na społecznych opiekunach. Bez długofalowej strategii i stabilnego wsparcia system ten pozostaje kruchy i uzależniony od dobrej woli pojedynczych osób.

Konsultacje społeczne nie rozwiążą wszystkich problemów, ale są momentem, w którym miasto oficjalnie pyta mieszkańców, co należy poprawić. To także test, czy głos społeczny zostanie realnie uwzględniony, czy pozostanie jedynie formalnym elementem procedury.

Dla Krakowa to nie tylko kwestia opieki nad zwierzętami, ale również pytanie o odpowiedzialność, wrażliwość społeczną i długofalowe myślenie o problemach, które — jeżeli są ignorowane — wracają każdego roku ze zdwojoną siłą.

(PB)

Idź do oryginalnego materiału