Azyl w Kuflewie zmieni lokalizację. Zapowiedział to organizator placówki Grzegorz Bielawski.
To między innymi efekt piątkowej akcji służb weterynaryjnych, policji i przedstawicieli gminy Mrozy. Placówce sprzeciwiają się również mieszkańcy miejscowości.
– Z uwagi na liczne skargi mieszkańców, władz, nasz azyl zlokalizowany w środku wsi, myślę, iż powinniśmy szukać bardziej spokojnego miejsca, gdzie te zwierzęta możemy przenieść. I na tych działaniach również musimy się skupić – przyznał Grzegorz Bielawski.
Podczas piątkowej akcji odebrano interwencyjnie siedem psów. Jak powiedział naszej dziennikarce Grzegorz Bielawski, to były zwierzęta, które wcześniej same trafiły do azylu z interwencji.
– Część z tych psów była w trakcie leczenia, a część to zwierzęta ciężko chore, z poważnymi, nieodwracalnymi problemami zdrowotnymi. W jednym z tych przypadków lekarze weterynarii sugerowali eutanazję, natomiast my zdecydowaliśmy się na to, aby pozostawić tego psa przy życiu – powiedział Bielawski.
Bilewski przyznał jednak, iż część z odebranych zwierząt nie powinna przebywać w takich warunkach, w jakich przebywała. Zapewnił, iż w najbliższym czasie dostarczy wszystkie dokumenty o ich leczeniu.
Śledztwo ws. azylu w Kuflewie
Prokuratura Okręgowa w Siedlcach poinformowała w piątek, iż Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim wszczęła śledztwo w sprawie znęcania się nad 212 psami oraz 16 kotami w schronisku w Kuflewie. Śledztwo wszczęto na podstawie zawiadomienia powiatowego lekarza weterynarii.
„Powiatowy Lekarz Weterynarii w Mińsku Mazowieckim przeprowadził kontrolę działalności prowadzonej jako nielegalne schronisko pod nazwą »Pogotowie dla zwierząt« w miejscowości Kuflew, w wyniku której wykrył szereg nieprawidłowości" - napisał w czwartek w mediach społecznościowych Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Siedlcach.
Podkreślił, iż w związku z tym skierowane zostało zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Mińsku Mazowieckim o możliwości popełnienia przestępstwa. Jako argument podał, iż jest to „nielegalne schronisko, nie zgłoszone do rejestru Powiatowego Lekarza Weterynarii w Mińsku Mazowieckim i nie znajduje się pod nadzorem Inspekcji Weterynaryjnej”.
Akcja służb w Kuflewie
W piątek na miejscu w miejscowości Kuflew pojawili się policjanci. – W związku z wpłynięciem zawiadomienia prokurator zaplanował w dniu dzisiejszym czynności procesowe. Policjanci wykonują je na pod nadzorem prokuratora – powiedziała oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Mińsku Mazowieckim st. sierż. Paula Antolak.
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało w piątek, iż czynności prowadzone na posesji w Kuflewie miały na celu ustalenie, czy sposób utrzymywania zwierząt spełnia wymagania określone w obowiązujących przepisach oraz czy skala i sposób działania pozostają zgodne z prawem.
Na miejscu - czytamy - inspektorzy zastali 212 psów i 16 kotów. „Były to zwierzęta odławiane na terenie gminy Mrozy, ale też przetransportowane z innych schronisk, w tym również z Sobolewa, ale też te, które zostały odebrane właścicielom” – podał resort.
W trakcie prowadzonych czynności sprawdzana była m.in. wielkość kojców, dostęp zwierząt do wody oraz zabezpieczenie przed niskimi temperaturami.
Ponadto ministerstwo przekazało, iż „osoba prowadząca działalność pod wskazanym adresem wskazywała, iż utrzymuje zwierzęta prywatnie, w ramach gospodarstwa domowego, a przebywające tam psy i koty trafiają na posesję czasowo, m.in. jako bezdomne, porzucone lub przekazywane przez inne podmioty”. Resort przekazał jednak, iż - jak wskazują zgromadzone informacje - „liczba zwierząt, ich częsta rotacja oraz zorganizowany charakter działań wykraczają poza zwykłe utrzymywanie zwierząt w gospodarstwie domowym”.
Cytowany przez resort wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski ocenił, iż „tu nie chodzi o pomaganie”. „Tu mówimy o przypadku, kiedy ktoś przejmuje psy, organizuje zbiórkę, a później w okrutny sposób się ich pozbywa. Z tym będziemy walczyć” – dodał.
MRiRW zaznaczyło, iż pozostaje w bieżącym kontakcie ze służbami odpowiedzialnymi za wyjaśnienie sprawy.
W ostatnim czasie szerokim echem w mediach odbiła się sprawa schroniska dla zwierząt w Bytomiu (woj. śląskie). Dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzętami w tej placówce prowadzi mysłowicka policja pod nadzorem tamtejszej prokuratury. Dwa tygodnie temu, po ponownej kontroli, zamknięte zostało schronisko dla zwierząt w Sobolewie na Mazowszu. "Pogotowie dla zwierząt" zabrało stamtąd zwierzęta.

3 godzin temu




