Apel do mieszkańców po wydarzeniach w chełmskim schronisku

5 godzin temu
W przestrzeni publicznej, zwłaszcza w mediach społecznościowych, coraz częściej pojawiają się emocjonalne komentarze, wzajemne oskarżenia i hejt – kierowany zarówno wobec pracowników schroniska, jak i wobec innych osób zaangażowanych w pomoc.Taka forma „działania” nie pomaga nikomu – ani zwierzętom, ani ludziom. Pracownicy schroniska to nie anonimowy system, ale konkretni ludzie, którzy codziennie wykonują trudną, fizyczną i psychicznie obciążającą pracę. Krytyka i pytania są potrzebne, ale nagonka i obrażanie nikogo nie uratują przed mrozem.Pomoc to nie chaosRozumiemy potrzebę natychmiastowej reakcji i chęć działania „tu i teraz”. Apelujemy jednak o rozwagę, zwłaszcza w kwestii spontanicznych zbiórek.Zakładanie wielu równoległych zbiórek pieniędzy – bez jasnych zasad, celu i sposobu rozliczenia – rodzi więcej problemów niż pożytku. Zamiast realnej pomocy pojawia się chaos, nieufność i pytania: kto zbiera, na co i co dalej stanie się z tymi środkami?Podobnie jest z akcjami zbierania ubranek dla psów i kotów. Choć intencje są dobre, trzeba jasno powiedzieć: zwierzęta w schronisku – a szczególnie koty – raczej nie są przyzwyczajone do noszenia ubranek i nie będą w nich chodzić. Takie rzeczy często nie znajdują żadnego zastosowania lub są niszczone przez zdezorientowane zwierzęta.Co naprawdę pomaga?Pomoc z głową to pomoc skuteczna. Dziś najbardziej potrzebne są:adopcje – stałe lub tymczasowe, zwłaszcza dla starszych i słabszych zwierząt,domy tymczasowe na czas największych mrozów,spokój, kooperacja i odpowiedzialność, a nie wzajemne podważanie swoich działań.Jeśli ktoś chce pomóc materialnie – najlepiej robić to w porozumieniu ze schroniskiem lub sprawdzonymi organizacjami, które działają transparentnie i wiedzą, czego naprawdę potrzeba.Adopcje też wymagają odpowiedzialnościApelujemy również o rozsądek w kwestii adopcji i domów tymczasowych. Chęć pomocy „tu i teraz” jest zrozumiała, ale zwierzę to nie przedmiot ani chwilowy projekt. Zabranie psa do domu tylko na kilka godzin lub jedną noc, a następnie oddanie go z powrotem do schroniska, nie jest realną pomocą. Dla zwierzęcia to kolejny stres, dezorientacja i poczucie porzucenia. Podobnie w przypadku domów tymczasowych – powinny one być przemyślane, choćby krótkoterminowe, ale stabilne i bezpieczne.Jeśli ktoś nie jest w stanie zapewnić psu opieki, lepiej rozważyć inne formy wsparcia lub pomóc w znalezieniu osoby, która faktycznie może podjąć się takiej odpowiedzialności.My patrzymy dalejJako redakcja zapewniamy, iż na bieżąco monitorujemy sytuację w chełmskim schronisku dla zwierząt. Sprawdzamy, reagujemy, zadajemy pytania i – jeżeli trzeba – podejmujemy kolejne działania. Nie odwracamy wzroku i nie zamykamy tematu tylko dlatego, iż emocje opadły.Zwierzęta nie potrzebują wojny w komentarzach – potrzebują mądrych decyzji, odpowiedzialnej pomocy i ludzi, którzy działają razem – a nie przeciwko sobie.Czytaj także:
Idź do oryginalnego materiału