Postępowanie prowadzone przez policję w Nowym Tomyślu zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia przeciwko 45-letniemu mieszkańcowi powiatu nowotomyskiego. Mężczyzna usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Na swojej posesji trzymał trzy psy, którym - jak wynika z ustaleń śledczych - nie zapewnił adekwatnych warunków bytowych ani podstawowej opieki. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności, nawiązka na cel związany z ochroną zwierząt w wysokości do 100 tys. zł oraz zakaz posiadania zwierząt choćby do 15 lat.
https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/s11-jarocin-kornik-ruszyla-kluczowa-procedura-to-ostatni-moment-na-glos-mieszkancow/uJfPKKut5I8hBdz9SLlJZapchlone, zarobaczone, oblepione kleszczami
Z ustaleń śledczych wynika, iż zwierzęta przebywały w skrajnie zaniedbanych i niebezpiecznych warunkach. Psy spały na podłożu pełnym odłamków szkła, narażając się na poważne obrażenia. Były zapchlone, zarobaczone i oblepione kleszczami. Nie miały aktualnych szczepień ani dostępu do opieki weterynaryjnej. Jeden z psów miał złamany kieł, a wszystkie cierpiały z powodu braku odpowiedniej ilości wody oraz pożywienia.
Fot. KPP Nowy Tomyśl
Sprawa wyszła na jaw w październiku 2025 roku, kiedy Komenda Powiatowa Policji w Nowym Tomyślu została powiadomiona przez Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom „Łapa” z Nowego Tomyśla. Przedstawiciele organizacji przeprowadzili interwencję na posesji mężczyzny i zabezpieczyli zwierzęta. Policyjne czynności potwierdziły, iż zgłoszenie było w pełni zasadne.
W toku postępowania ustalono również, iż psy były trzymane na łańcuchach, nie miały stałego dostępu do czystej, zdatnej do picia wody ani wystarczającej ilości karmy. Budy, w których przebywały, nie były ocieplone ani przystosowane do trudnych warunków atmosferycznych. Zwierzęta nigdy nie były szczepione, a właściciel nie zapewnił im żadnej pomocy weterynaryjnej, mimo wyraźnych oznak cierpienia.
https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/to-cud-ze-nikogo-nie-zabil-29-letni-kierowca-mial-365-promila/emcMObSOicStGD9NnpB4Właściciel psów przyznał się i okazał skruchę
45-latek przyznał się do zaniedbań i okazał skruchę. Mimo to odebrane zwierzęta nie wrócą już do dotychczasowego właściciela. Psy trafiły pod opiekę schroniska „Azorek”. Dwa z nich znalazły już domy tymczasowe i przebywają w warunkach domowych, gdzie otrzymują należytą opiekę oraz szansę na lepsze życie.
Fot. KPP Nowy Tomyśl
Zgodnie z art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt, zaniedbania polegające m.in. na braku szczepień, nieudzieleniu pomocy weterynaryjnej oraz niezapewnieniu odpowiednich warunków bytowych stanowią przestępstwo znęcania się nad zwierzętami. Za tego typu czyny grożą surowe konsekwencje karne, w tym kara pozbawienia wolności, wysokie kary finansowe oraz wieloletni zakaz posiadania zwierząt.
Policja i organizacje prozwierzęce przypominają, iż zwierzęta domowe są istotami czującymi i całkowicie zależnymi od człowieka. Decyzja o ich posiadaniu wiąże się z odpowiedzialnością, a brak wiedzy, obojętność czy wygoda właściciela nie mogą usprawiedliwiać cierpienia. Zwierzę nie jest przedmiotem, ale żywą istotą, która odczuwa ból, strach i krzywdę.
- Traktujmy je jak członków rodziny, bo tylko wtedy możemy mówić o prawdziwym człowieczeństwie - podkreśla podkom. Barbara Sobieszek, oficer prasowa KPP w Nowym Tomyślu.
